Sport

Muhammad Ali dał złoto. Dom stoi w Bielsku

2025-03-01

Autor: Piotr

W listopadzie 1958 roku, na jednym z największych wydarzeń w historii polskiego boksu, Zbigniew Pietrzykowski, znany jako "Zbyszek", stoczył niezapomnianą walkę z legendarnym Cassiusem Clayem, późniejszym Muhammadem Alim, na Igrzyskach Olimpijskich w Rzymie. Choć przegrał przez decyzję sędziów, ta walka na zawsze wpisała się w kanony sportowej chwały. Zbyszek od zawsze fascynował się boksem, a swoją pasją zaraził także swoje dzieci - Dorotę i Jolantę, mimo że żadna z nich nie zdecydowała się na karierę w tej dziedzinie.

Dom państwa Pietrzykowskich w Bielsku-Białej, położony w malowniczej okolicy z widokiem na Tatały, nie jest tylko zwyczajnym miejscem zamieszkania. To przestrzeń przesiąknięta historią i wspomnieniami. Po tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce w rodzinie, obecnie dom wypełniają zdjęcia z czasów świetności Zbigniewa, tytuły mistrzowskie oraz medale olimpijskie.

Pani Dorota wspomina, że ich ojciec nigdy nie szukał rozgłosu. Zamiast tego wychowywał swoje dzieci na porządnych ludzi, ucząc, że prawdziwa wartość tkwi w skromności i pracy. Zawsze powtarzał, że sport powinien mieć etyczny wymiar, nalegał na fair play w każdej sytuacji. To przekonanie, że w ringu nie chodzi tylko o nokauty, przyświecało mu przez całą karierę.

W 1964 roku Zbigniew zdobył brązowy medal na igrzyskach w Tokio, a rodzina stała się lokalnymi celebrytami. Mimo iż żyli w PRL-u, ich dom był pełen zachodnich wpływów, co wzbudzało podziw wśród sąsiadów. Dorota przypomina sobie, że kiedy ich tata wyjeżdżał na zawody, wracał do domu z niezwykłymi opowieściami oraz cennymi pamiątkami.

Związki z Muhammadem Alim przez lata były dla rodziny Pietrzykowskich niezwykle cenne. Po latach od tragicznych wydarzeń, w których Zbyszek musiał zmagać się z chorobą Alzheimera, Dorota i Jolanta podjęły decyzję o upamiętnieniu ojca. Na terenie dawnego obozu Dachau, gdzie ich dziadek przetrwał piekło drugiej wojny światowej, rodzina odkryła osobiste wspomnienia o trudnych czasach.

Pietrzykowski zmarł 19 maja 2014 roku, a jego zwycięstwa w ringu są wciąż wspominane. Pani Dorota wspomina, jak ciężko jest jej pogodzić się z jego stratą oraz ciągłą potrzebą podtrzymywania pamięci o jego osiągnięciach. Ciekawym pomysłem na powiązanie sportowych sukcesów ze społeczną działalnością jest plan lokalnej społeczności na zorganizowanie memorialu w Bielsku-Białej. Jednak, jak podkreślają córki, nie może być mowy o zapomnieniu – Zbyszek był nie tylko legendą sportu, ale także człowiekiem wielkiego serca.