"Muzułmański Watykan" w Albanii - Plan, który może wstrząsnąć regionem
2024-10-27
Autor: Marek
Premier Albanii, Edi Rama, ujawnił w wywiadzie dla "New York Times" nowatorski plan stworzenia w Tiranie tzw. muzułmańskiego Watykanu. Ta niecodzienna koncepcja przewiduje utworzenie suwerennego państwa obejmującego kilka ulic w stolicy, które miałyby być centralnym miejscem dla bektaszytów — wyznawców unikalnej religii synkretycznej, łączącej elementy islamu i tradycji sufickich.
Bektaszyści są grupą religijną, której korzenie sięgają Turcji, gdzie ta religia powstała. Jednakże w początkach XX wieku, w obliczu restrykcji ze strony Mustafa Kemala Atatürka, przenieśli swój ośrodek do Albanii. W dzisiejszej, wielokulturowej Albanii bektaszyści stanowią około 15% populacji, co czyni ich istotnym elementem społeczeństwa.
"Muzułmański Watykan" ma być symbolem tolerancji religijnej
Pomysł utworzenia niezależnego państwa bektaszytów to strategia mająca na celu podkreślenie roli Albanii jako jednego z najbardziej tolerancyjnych krajów religijnie na świecie. Jak zapewnia premier Rama, rząd już zlecił grupie prawników pracę nad realizacją koncepcji Niepodległego Państwa Bractwa Bektaszijja, którego powierzchnia wynosiłaby zaledwie 0,1 kilometra kwadratowego — cztery razy mniej niż Watykan.
Zanim projekt uzyska zielone światło, władze tego kraju muszą także zmierzyć się z wyzwaniami na arenie międzynarodowej, szczególnie w kontekście integracji z Unią Europejską. Ilir Kula, były sekretarz ds. religijnych, zauważył, że "społeczności religijne w Albanii mają prawo do uzgodnienia powołania niezależnego podmiotu", co może przyczynić się do ochrony bektaszyjskiej tradycji w regionie.
Głos sprzeciwu w społeczności muzułmańskiej
Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm premiera. Muzułmańska Wspólnota Albanii wyraziła poważne obawy, wskazując, że koncepcja "muzułmańskiego Watykanu" może destabilizować i wprowadzać podziały między różnymi grupami religijnymi. Lauren Luli, przedstawiciel wspólnoty, zauważył, że "to przesunięcie może być niebezpieczne" oraz podkreślił, że historycznie albańskie wspólnoty religijne współistniały bez tego rodzaju przywilejów.
Niepokój wokół projektów budowlanych oraz słabe zarządzanie przestrzenią miejską w Tiranie dodatkowo wzbudzają kontrowersje, a także prowadzą do dyskusji na temat wpływu tego typu inicjatyw na lokalną społeczność i kulturę.
Zaskakujące oferty rządowe
Dodatkowo, w Albanii prowadzone są kontrowersyjne działania mające na celu sprzedaż nieruchomości za symboliczne jedno euro, co budzi wątpliwości co do przyszłości lokalnych mieszkańców oraz potencjalnych inwestycji, które mogą zakłócać lokalny krajobraz społeczny i kulturowy.
Rządowe plany i ich następstwa będą wymagały nieustannej uwagi, aby uniknąć napięć między różnymi grupami oraz zapewnić, że wartości tolerancji i współpracy będą na pierwszym miejscu w wieloreligijnej Albanii.