Finanse

Na akcjach polskich banków leje się krew. Ubyło aż 13,5 mld zł!

2025-03-04

Autor: Piotr

Sytuacja na giełdzie po ogłoszeniu nowych cech przez administrację prezydenta Trumpa i wprowadzeniu ceł na import z Europy zaskoczyła inwestorów. Indeks WIG-Bank spadł o ponad 4%, co zdarzało się w historii wielokrotnie, ale takie spadki są rzadkością. Ostatnio miało to miejsce 11 września 2024 roku, a wcześniej 4 czerwca i 10 maja tego samego roku. Warto jednak zauważyć, że po każdym z tych spadków następowały odbicia w wysokości 1-2% w kolejnych dniach.

Dane opublikowane we wtorek wskazują na spadek łącznej kapitalizacji banków oraz grupy bankowo-ubezpieczeniowej PZU o aż 13,5 mld zł. Najsilniej dotknięte były banki, takie jak PKO BP (-4,3 mld zł), Bank Pekao (-2,3 mld zł) oraz Santander BP (-1,9 mld zł).

Zjawisko spadków nie dotyczy jednak wszystkich instytucji. Na przykład, ING Bank Śląski stracił jedynie 1,3%, a Bank Handlowy 0,9%. Jednak Bank Millennium (-4,4%) oraz BOŚ (-3,7%) także doświadczyły dużych spadków, co pokazuje, że wyprzedaż inwestorów nie jest ograniczona tylko do najbardziej płynnych akcji.

Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim, po długim okresie wzrostu wartości akcji, inwestorzy zaczęli realizować zyski. Mimo spadków, WIG-Banki wciąż zyskuje w tym roku ponad 15%, a w skali miesiąca 3,8%. Równocześnie Narodowy Bank Polski podał, że w styczniu banki osiągnęły prawie 4 miliardy złotych czystego zysku - to jeden z najlepszych wyników w historii.

Jednak nadchodzące miesiące mogą być trudne. Wojna celna z Europą stwarza ryzyko spadku popytu na kredyty. Problemy gospodarcze mogą również przyczynić się do spadku inflacji, co z kolei może wpłynąć na decyzje Rady Polityki Pieniężnej względem obniżek stóp procentowych - najważniejszych dla zysków banków w aktu niezwykle korzystnym dla nich okresie.

Złoty, który umacnia się względem dolara, oraz spadek cen ropy Brent do około 70 dolarów za baryłkę, potwierdzają, że obawy o inflację mogą być przesadzone. To zamyka drogę do oczekiwania na dalsze podwyżki stóp przez niektórych członków RPP, którzy mogą być skłonni do rozważenia obniżek stóp. Rynki są więc w stanie napięcia, a to może oznaczać kolejne zmiany w najbliższej przyszłości.