Finanse

Na co zabrakło pieniędzy? Krytyczne wyzwania przed polskimi koncernami energetycznymi

2024-09-02

Autor: Piotr

W czerwcu, podczas rozmowy z Business Insiderem, prezes PGE wyraził nadzieję na realizację ambitnych planów reformy sektora energetycznego w Polsce. Podkreślił, że wydarzenie to, polegające na wydzieleniu aktywów węglowych z koncernów, ma szansę na dokonanie się w przyszłym roku. Jednak niedawne ogłoszenie ministra finansów Andrzeja Domańskiego rzuca cień na te plany – w budżecie państwa nie przewidziano żadnych środków na ten projekt.

Według planu rządu PiS, energia węglowa miałaby zostać skonsolidowana, a państwo miało zainwestować około 4 miliardów złotych w odkupienie prawie 70 bloków energetycznych oraz dwóch kopalni węgla brunatnego. Jednak wyceny z 2023 roku mogą już być przestarzałe – sytuacja w branży węgla pogarsza się w miarę wzrostu udziału odnawialnych źródeł energii (OZE).

Kwestia finansowania pozostaje kluczowa, zwłaszcza że koncerny energetyczne borykają się z długami sięgającymi miliardów złotych. Wcześniejsze plany zakładały przejęcie tych długów przez państwo, co wiązałoby się z obciążeniem budżetu na lata.

Eksperci podkreślają, że pomimo braku środków budżetowych, reforma wciąż może zostać zrealizowana. Istnieją możliwości przekazania aktywów energetycznych w formie symbolicznej, co zredukowałoby obciążenie finansowe.

Jednak niepewność związana z decyzjami rządu wzrasta. Przemiany w przemyśle energetycznym nabierają pilności, biorąc pod uwagę zbliżający się koniec wsparcia dla elektrowni węglowych w ramach rynku mocy. Puchalski zaznacza, że problem polega na tym, iż brak jasnych decyzji dotyczących transformacji nie tylko naraża stabilność finansową koncernów, ale również hamuje rozwój odnawialnych źródeł energii.

Zawieszenie realizacji projektów lądowych farm wiatrowych to kolejny przykład na problemy w sektorze. Nowe propozycje dotyczące minimalnych odległości wiatraków od terenów chronionych mogłyby wyeliminować znaczną część potencjalnych lokalizacji inwestycji.

Rząd jednocześnie wykazuje chęć wsparcia inwestycji w farmy morskie, gdzie maksymalna cena za energię przez nie wytwarzaną jest uznawana za atrakcyjną. Paweł Puchalski i inni analitycy przewidują, że zainteresowanie inwestycjami na morzu może przynieść ożywienie w branży, jednak także w tym przypadku niepewności pozostają.