Nad Polską groźny niż genueński. Uwaga na śnieg, podtopienia i powodzie błyskawiczne!
2024-09-11
Autor: Michał
Nad Polskę zbliżają się potężne ulewne deszcze. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wystawiły alerty z powodu prognozowanego załamania pogody. Wraz z ulewami dotrze do nas także silny wiatr, a w górach oczekiwane są opady śniegu.
Najnowsze aktualizacje modelu ECMWF potwierdzają, że w Polsce wystąpią ulewy oraz długotrwałe opady deszczu na dużym obszarze kraju. W ciągu zaledwie trzech dni ilość opadów może przekroczyć 100-200 mm, zwłaszcza w rejonach górskich, gdzie intensywność deszczu będzie jeszcze większa.
Już w nocy ze środy na czwartek nad Polskę dotrze niż, który wcześniej przyniesie silne opady śniegu w Alpach oraz ulewne deszcze na nizinach Austrii i Czech. Synoptycy przewidują, że w czwartek rano niż znajdzie się blisko południowych granic Polski. Urok tego niżu, pochodzenia genueńskiego, polega na tym, że jest on bardzo zasobny w wilgoć, co oznacza, że przyniesione przez niego opady będą wyjątkowo intensywne.
Paweł Staniszewski z IMGW potwierdził, że deszcze będą padać w całym kraju aż do niedzieli. Jednak to nie wszystko. Od piątku przewidywane są także bardzo silne wiatry, które na zachodzie kraju mogą osiągać prędkość 50-70 km/h, a w południowym zachodzie nawet 80-90 km/h. Taki wiatr może powodować znaczne szkody – informuje Staniszewski.
Jak zaznacza, jeśli prognozy zostaną potwierdzone, w górach Dolnego Śląska do końca weekendu może spaść ponad 200 litrów wody na metr kwadratowy, a w województwie opolskim i śląskim do 150 l/m². W niektórych miejscach ilości opadów mogą być jeszcze wyższe, co z pewnością doprowadzi do powodzi i podtopień.
„Trudna sytuacja może wystąpić również na Podhalu, gdzie opady przewidywane są bardzo intensywne. W tych rejonach deszcz może wynieść do 100 litrów wody” – mówi synoptyk w rozmowie z Wirtualną Polską.
Na wysokościach Tatr Wysokich nocami występuje już mróz, a padający deszcz zamarza. Od czwartku temperatura ma spadać także w innych masywach górskich. W weekend w Tatrach w nocy ma być minus sześć stopni, a w ciągu dnia około zera. W Sudetach i Bieszczadach termometry pokażą około 3 stopni Celsjusza. Taki pogodowy układ ma utrzymać się przynajmniej do połowy następnego tygodnia.
Tatry Państwowe Narodowe (TPN) alarmują, że niski pułap chmur, zimno oraz intensywne opady mogą prowadzić do utraty orientacji w terenie i wpadnięcia w niebezpieczne sytuacje. „Wędrowanie w takich warunkach stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Odradzamy wędrówki w wyższe partie Tatr. Pamiętaj, że poranki w górach są bardzo zimne, a dni coraz krótsze – zaplanuj swoją wycieczkę tak, aby powrócić przed zmrokiem” – czytamy w komunikacie.