Sport

Nagła decyzja Hurkacza zburzyła plany Igi Świątek: Polskie tenisowe marzenia w Paryżu zagrożone!

2024-07-24

Autor: Magdalena

Hubert Hurkacz ogłosił swoją decyzję – z powodu kontuzji nie zagra na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Ta niespodziewana zmiana zrujnowała marzenia Jana Zielińskiego o występie na największej sportowej scenie oraz popsuła plany Igi Świątek w turnieju par mieszanych. Polskie środowisko tenisowe jest w szoku.

Regulamin bezlitosny dla polskich tenisistów

Tomasz Dobiecki, rzecznik Polskiego Związku Tenisowego, w rozmowie ze Sport.pl wyjaśnia zawiłości regulaminowe, które skomplikowały sytuację Polaków. - Regulamin olimpijski nie daje żadnej luki dla deblistów, którzy tracą partnera w wyniku kontuzji tuż przed igrzyskami – mówi Dobiecki. Jan Zieliński, który miał zagrać w deblu z Hurkaczem, również nie ma szans na grę z Igą Świątek. Termin zgłaszania par do miksta upływa o godzinie 11:00, a warunkiem uczestnictwa jest gra w singlu lub deblu. – Zieliński miał kwalifikację razem z Hurkaczem. Bez niego, polska para wypada z listy uczestników, a ich miejsce zajmuje inny duet – tłumaczy rzecznik PZT.

Brak alternatywnej pary

Problem jest głębszy. Żaden inny polski tenisista nie jest wystarczająco wysoko w rankingu ATP, by zastąpić Hurkacza. - W rankingu z 10 czerwca, baza kwalifikacyjna do igrzysk, tylko Hurkacz i Zieliński znajdowali się w pierwszej setce. Piotr Matuszewski, dawniej blisko top 100, obecnie znajduje się na 111. miejscu, co nie daje wystarczającego wyniku wspólnego rankingu, aby zakwalifikować się do igrzysk – wyjaśnia Dobiecki.

Polskie plany olimpijskie pod znakiem zapytania

Olimpijski poziom rankingowy w Paryżu jest znacznie wyższy niż w Tokio trzy lata temu. Młode polskie talenty, takie jak Maks Kaśnikowski czy Kamil Majchrzak w singlu oraz Karol Drzewiecki i Szymon Walków w deblu, są za nisko w rankingach, by stanowić realną alternatywę. - W przeszłości mieliśmy zawodników, jak Łukasz Kubot czy Mariusz Fyrstenberg, którzy dawali większy komfort przy planowaniu igrzysk – wspomina Dobiecki.

Skomplikowana przyszłość

Decyzja Hurkacza wpłynęła także na szanse medalowe Igi Świątek, która teraz ma jedynie możliwość walki w singlu. Największy cios dotknął jednak Jana Zielińskiego. Polski Związek Tenisowy próbował interweniować w Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF), żądając „dzikiej karty” dla pary Świątek-Zieliński oraz dla debla Majchrzak-Zieliński. Niestety, ITF odmówiła obydwu próśb, ze względu na surowość regulaminu.

Nadzieja na przyszłość

Zieliński, który ostatnio triumfował w mikście na Wimbledonie i Australian Open, zasługiwał na „dziką kartę”. ITF jednak pozostaje nieugięta. Może nadzieją jest przyszłość, w której przepisy zostaną zmienione, umożliwiając zawodnikom start w mikście bez wcześniejszej gry w singlu lub deblu olimpijskim. Te zmiany jednak nie cofną czasu i nie pozwolą Zielińskiemu na udział w Paryżu.

Polski tenis ma nadzieję na lepsze jutro, ale obecny regulamin olimpijski stal się druzgocący dla planów wielu polskich sportowców.

Czy zmiany w przepisach nadejdą na czas, by uniknąć takich sytuacji w przyszłości? Przekonamy się na kolejnych igrzyskach olimpijskich!