Nagły problem Aryny Sabalenki! Co za reakcja! To zwycięstwo może zmienić wszystko
2025-11-02
Autor: Agnieszka
Sabalenka w akcji na WTA Finals
W sobotę emocje na WTA Finals sięgnęły zenitu, gdy Iga Świątek błyszczała, pokonując Madison Keys 6:2, 6:1. Jelena Rybakina również nie zawiodła, dominując nad Amandą Anisimovą 6:3, 6:1. W niedzielnym starciu najważniejszych tenisistek, do rywalizacji przystąpiła liderka rankingu – Aryna Sabalenka.
Początek meczu z trudnościami
Aryna zmierzyła się z Jasmine Paolini, której dotychczas pięciokrotnie z siedmiu spotkań udało się pokonać. Początek meczu dla Białorusinki był dość nerwowy. Mimo problemów w pierwszym gemie serwisowym, szybko przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 2:0.
Niespodziewany zwrot akcji
Jednak Paolini nie zamierzała odpuścić. Przy stanie 0:3, włoska zawodniczka w końcu się obudziła i zdobyła gema serwisowego bez straty punktu. Mimo że Sabalenka nie serwowała zbyt wielu asów, kontrolowała grę, spokojnie zwiększając przewagę.
Przełamanie i kluczowy moment
W siódmym gemie pojawiła się niespodzianka: Paolini zdołała przełamać Sabalenkę, a chwilę później miała dwie szanse na wyrównanie. Niestety dla niej, w kluczowym momencie popełniła błąd, a Sabalenka wygrała pierwszego seta 6:3.
Dominacja Sabalenki w drugim secie
Druga odsłona meczu rozpoczęła się od powtórki dominacji Aryny. Szybko objęła przewagę 2:0, a Paolini próbowała znaleźć rytm w serwisie, co okazało się nieskuteczne. Sabalenka rozwinęła swoje skrzydła, notując 10 asów serwisowych i prowadząc 4:0.
Finalne zwycięstwo z konsekwencjami
Choć Paolini zdołała przerwać lawinę porażek, było już za późno. Sabalenka zakończyła mecz wynikiem 6:3, 6:1. To zwycięstwo oznacza, że z obroną 200 z 400 punktów zdobytych na WTA Finals w zeszłym roku, nasza liderka utrudniła powrót Igi Świątek na szczyt rankingu.
Co czeka w kolejnych zmaganiach?
W drugim meczu tej grupy na kort wkrótce wejdą Coco Gauff i Jessica Pegula. Mistrzowskie starcie, które zapowiada się na kolejne sportowe emocje!