"Najgorszy silnik świata" w obliczu nowej konkurencji! 760 tysięcy aut zagrożonych!
2024-10-27
Autor: Katarzyna
Jednostka 1.2 PureTech, która po raz pierwszy zadebiutowała w modelach grupy PSA w 2012 roku, szybko zdobyła miano "najgorszego silnika świata". Jej konstrukcja miała poważne wady, w tym pasek rozrządu umieszczony w oleju, który ulegał nadmiernemu łuszczeniu i powodował uszkodzenia pompy oleju w wyniku zatykania. Często kończyło się to zatarciem silnika. Właściciele aut z silnikiem 1.6 THP również nie mogli czuć się bezpieczni, gdyż mieli do czynienia z podobnymi problemami.
Teraz jednak świat motoryzacyjny staje przed nową falą alarmujących wieści - rusza wielka akcja serwisowa dla 760 tys. samochodów z silnikiem Diesla 1.5 BlueHDi. Według francuskiego serwisu "L’argus", koncern Stellantis wezwał kierowców do serwisów z powodu poważnej wady produkcyjnej. Problem, który dotyczy tych samochodów, jest zbliżony do tego, który wcześniej dotknął jednostki 1.2 PureTech. Tym razem chodzi o łańcuch napędowy wałka rozrządu, który ze względu na niską jakość materiałów ma tendencję do znacznie szybszego zużywania się, co prowadzi do ryzyka awarii. W skrajnych przypadkach, może to prowadzić do zerwania łańcucha i poważnych uszkodzeń całego silnika.
Akcja naprawcza, określana przez producentów jako "aktualizacja zapobiegawcza", obejmuje pojazdy z silnikiem 1.5 BlueHDi wyprodukowane między styczniem 2018 a grudniem 2021 roku. Inżynierowie Stellantisa clarują, że dotyczy to jedynie silników wyposażonych w łańcuch napędowy o średnicy 7 mm (numer referencyjny 98 126 472 80). Od 2 lutego 2023 r. w produkcji znalazły się już nowe, poprawione łańcuchy o średnicy 8 mm. Problemy z silnikami 1.5 BlueHDi dotyczą modeli Citroena (w tym C3, C3 Aircross, C4 Picasso, C5 Aircross i Berlingo) oraz Peugeotów (208 I i II, 2008 I i II, 308, 3008, 508 II, 5008 oraz Rifter).
Sama interwencja serwisowa jest zależna od przebiegu auta. W przypadku modeli z przebiegiem poniżej 120 tys. km, serwis zarejestruje hałas z łańcucha rozrządu poprzez aplikację na smartfonie. Jeżeli zaobserwowane będą jakiekolwiek niepożądane dźwięki (jak kliknięcie lub luz łańcucha), uruchamiana jest proces serwisowy. Natomiast gdy auto ma na liczniku więcej niż 120 tys. km, wówczas wymienia się cały zespół łańcucha rozrządu. Uszkodzone elementy są odesłane do serwisu technicznego, a klienci mogą korzystać z bezpłatnych samochodów zastępczych podczas naprawy.
Czy ten problem wpłynie na reputację marki Stellantis? Czy klienci będą teraz bardziej ostrożni przy wyborze swoich samochodów? Z pewnością sytuacja ta wywoła wiele emocji w świecie motoryzacyjnym! Oczekujcie więcej informacji!