Największy masowy mord na ukraińskich żołnierzach. "Ranni zostali strzelani w bezpośredniej odległości"
2024-10-02
Autor: Piotr
1 października 2024 roku na kanałach Telegramu pojawiły się alarmujące informacje o strzelaninie, w której zginęło 16 ukraińskich żołnierzy, rzekomo przez rosyjskich przedstawicieli sił zbrojnych. Raporty wskazują, że rosyjskie wojska okupacyjne popełniły kolejną brutalną zbrodnię wojenną w pobliżu Mykołajiwki i Suchych Jarów, w rejonie Pokrowskim.
Podczas niepokojącego upadku obrony Wuhłedaru otrzymano szereg nieoficjalnych filmów, które dokumentują tę makabryczną sytuację. Według świadków, ukraińscy żołnierze, którzy zostali wzięci do niewoli w rejonie leśnej szkoły, w momencie rozstawania się w szeregu, padli ofiarą premedytowanego strzału. Ranni, którzy dawali oznaki życia, zostali zastrzeloni z bliskiej odległości przy użyciu broni automatycznej — informuje się w oświadczeniu.
Zgodnie z prawem międzynarodowym, takie działania stanowią rażące naruszenie konwencji genewskich i klasyfikują się jako zbrodnia wojenna. W związku z tym, Doniecka Prokuratura Obwodowa wszczęła dochodzenie dotyczące naruszenia praw wojny oraz umyślnego zabójstwa.
Niemcy rozpoczęły działania mające na celu odbudowę Ukrainy, jednak napotykają na poważne trudności w realizacji swoich zamierzeń. W czasie, gdy kraj zmaga się z konsekwencjami konfliktu, pojawiają się pytania o skuteczność współpracy międzynarodowej w odbudowie zniszczeń.
Jak wskazuje prokurator generalny Ukrainy, Andrij Kostin, "Jest to największy znany przypadek egzekucji ukraińskich jeńców wojennych na linii frontu. Wydarzenie to stanowi kolejny dowód na to, że zabijanie i torturowanie jeńców nie jest przypadkiem, ale celową polityką rosyjskiego dowództwa wojskowego i politycznego." Tego rodzaju brutalne działania spotkały się z szeroką krytyką ze strony przedstawicieli społeczności międzynarodowej, którzy wzywają do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.