Świat

Napięta sytuacja na Zachodnim Brzegu. Może stać się głównym frontem wojny

2024-08-30

Autor: Jan

Izraelski rząd od dawna prowadzi kontrowersje dotyczące planu zakończenia wojny w Strefie Gazy, a także strategii wzmocnienia północnej granicy zagrożonej aktywnością libańskiego Hezbollahu. Jednak rosnące napięcia na Zachodnim Brzegu mogą sprawić, że region ten stanie się nowym głównym frontem konfliktu, jak wskazuje publicysta "Haareca", Amos Harel.

Jak zauważył, obecnie w Zachodnim Brzegu stacjonuje 19 batalionów Sił Obronnych Izraela, co jest znacznym spadkiem w porównaniu do 30, które były tam obecne na początku wojny w Strefie Gazy w 2023 roku. Starcia w regionie są obecnie najsilniejsze od zakończenia drugiej intifady w 2005 roku.

Izraelskie wojsko, zmagając się z kilkumiesięcznym konfliktem w Strefie Gazy, prowadzi najnowszą operację w Zachodnim Brzegu w celu zlikwidowania rozrastających się grup terrorystycznych, w tym Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Operacja zaplanowana jest na kilka dni i ma na celu również ochronę izraelskich mieszkańców przed atakami.

Warto zaznaczyć, że sytuacja na Zachodnim Brzegu była już napięta przed rozpoczęciem obecnej wojny, ale po 7 października 2023 roku eskalacja przemocy przybrała na sile. Tylko od października ubiegłego roku zginęło tam ponad 600 Palestyńczyków, a liczba izraelskich ofiar również wzrosła.

Izraelskie władze alarmują o wzroście przemocy ze strony radykalnych osadników żydowskich, co budzi krytykę ze strony międzynarodowej, w tym Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, które nałożyły sankcje na niektóre grupy osadników.

Na Zachodnim Brzegu mieszka blisko 3 miliony Palestyńczyków oraz prawie 500 tysięcy izraelskich osadników, co rodzi pytania o przyszłość regionu i jego polityczną tożsamość. Obecny rasistowski rząd Izraela sprzyja ekspansji osadnictwa, co Palestyńczycy uważają za degradowanie ich praw do suwerenności oraz jako próbę aneksji terytoriów.

Dodatkowo, retoryka izraelskiej prawicy, w tym wezwania liderów politycznych do łamania dotychczasowych konsensusów wokół miejsc świętych, tylko potęguje napięcia. Te działania wskazują, jak delikatny jest obecny stan stosunków izraelsko-palestyńskich, a także jak prawdopodobna jest przyszła eskalacja konfliktu.