Nauczyciele w Polsce w kryzysie! "Rozczarowanie nową władzą jest wyczuwalne"
2024-10-14
Autor: Marek
- Czy polska szkoła ma być miejscem przygotowującym do życia w mobbingu? Takie myślenie przekazują młodszym pokoleniom dorośli, dając sygnał, że na nic dobrego nie można liczyć - ostrzega Justyna Suchecka, znana dziennikarka edukacyjna i autorka książek.
Edukacja w Polsce przeżywa prawdziwy kryzys, który dotyka zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Marta Służka z Wirtualnej Polski pyta, jaka jest największa bolączka współczesnej polskiej szkoły. Suchecka jednoznacznie wskazuje na niestabilność: ciągłe zmiany, zamieszanie związane z rządami dużych partii, a wśród nich frustracja, że zmiany są na wyrost, jednak nie przynoszą poprawy.
Nauczyciele mieli nadzieję, że zmiana władzy przyniesie ze sobą nowe możliwości. Czy przyniosła?
- Jest inaczej, ale trudno jednoznacznie stwierdzić, czy to lepiej, czy gorzej. Nauczyciele oczekiwali rewolucji w polityce edukacyjnej. Wzrost płac, choć powitały go z ulgą, nie zaspokaja ich oczekiwań. Po latach walki o godne wynagrodzenie, sytuacja wydaje się nadal zniechęcająca - dodaje Suchecka.
Niestety, niepokojące jest również to, że społeczeństwo wciąż postrzega nauczycieli przez pryzmat stereotypów, że ich praca to tylko wakacje i święta. Suchecka podkreśla, że w rzeczywistości nauczyciele pracują średnio 47 godzin tygodniowo, co jest znacznie więcej, niż wielu Polaków sobie wyobraża.
Podczas gdy nauczyciele spotykają się z brutalną rzeczywistością, w której rząd wprowadza kontrowersyjne zmiany, takie jak lex Kamilek, ich głosy są ignorowane. Suchecka zauważa, że przyjęcie ukraińskich uczniów oraz zmiany w programie nauczania były często wprowadzane bez odpowiedniej współpracy z nauczycielami.
- Chaos ten przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Nauczyciele przestają wierzyć, że mają realny wpływ na swoją pracę i na uczniów - mówi Suchecka, powołując się na problemy związane z zasadami nauczania.
Brak wsparcia ze strony rządzących oraz nieufność społeczna tylko pogłębiają frustrację wśród nauczycieli. Uczniowie z kolei czują, że brakuje im wpływu na własną edukację, co podsyca poczucie bezsilności.
„Chciałabym, aby szkoła była miejscem, które uczy umiejętności, które przydadzą się w życiu” - podsumowuje Suchecka, dodając, że umiejętności takie jak krytyczne myślenie i empatia są teraz bardziej potrzebne niż kiedykolwiek.
W dobie fake newsów, młodym ludziom potrzebny jest przewodnik, który nauczy ich, jak nawigować w świecie pełnym informacji. Tymczasem polska edukacja stoi w obliczu poważnych wyzwań i jeśli nie dokonamy istotnych zmian, uczniowie będą się borykać z wypaleniem, które zaczyna się już w szkole. Oto wskazówka dla dorosłych - nie można zaniedbywać emocji dzieci, bo spali to również nasze przyszłe pokolenia.
Czyż nie jest to alarmująca diagnoza, która wymaga natychmiastowej reakcji?