Kraj

Nawrocki oskarża Machcewicza: W jakim apartamencie mieszkał dyrektor Muzeum II Wojny Światowej?

2025-01-29

Autor: Magdalena

Dyskusja na temat tego, gdzie mieszkał były dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, prof. Paweł Machcewicz, budzi wiele kontrowersji. Karol Nawrocki, obecny dyrektor muzeum, twierdzi, że w trakcie budowy muzeum Machcewicz miał korzystać z apartamentu należącego do tej instytucji. W wywiadzie dla Mateusza Przyborowskiego, prof. Machcewicz stanowczo zaprzeczył tym oskarżeniom.

Zaznaczył, że jako dyrektor przez prawie dziewięć lat nie nocował nigdy w żadnym apartamencie muzeum. Wręcz przeciwnie, kiedy przyjeżdżał do Gdańska, wynajmował małe mieszkanie w jednym ze starożytnych budynków przy ulicy Długiej. Warunki, jakie tam panowały, były dalekie od luksusu – mówił o spartańskich warunkach.

Machcewicz przyznał, że część z tych pokoi była używana przez innych pracowników muzeum z innych miast, co podważa argument Nawrockiego, iż był to przywilej wyłącznie dla niego. W kontekście ostrożnie dobrego wyposażenia byłego miejsca zamieszkania, Machcewicz opisał je jako ciasne i skromne, składające się z łóżka, małego biurka, kuchenki i stołu – w porównaniu do luksusowego apartamentu, który zajmował Nawrocki.

Nawrocki, jako dyrektor muzeum, używał 'apartamentu Deluxe' o powierzchni 116 metrów kwadratowych, z dwiema sypialniami i luksusową przestrzenią życiową. To, co oburza wielu, to możliwość prowadzenia w takich warunkach strategicznych rozmów z zagranicznymi gośćmi, co Machcewicz opisuje jako wysoce nieprawdopodobne i wręcz komiczne.

Dyskusja ta nie dotyczy tylko spraw pokojowych, ale odkrywa również głębsze napięcia polityczne i osobiste w polskim życiu publicznym. Machcewicz komentował, że Nawrocki zawsze miał ambicje polityczne, a jego działania w muzeum nie powinny być mylone z działalnością polityka. Rola dyrektora muzeum, według Machcewicza, powinna być skupiona na działaniach edukacyjnych i naukowych.

Dodatkowo, Machcewicz zwrócił uwagę na kontrowersje związane z działaniami Nawrockiego, które obejmowały program inwigilacji pracowników muzeum, co wywołuje poważne wątpliwości dotyczące metod zarządzania w instytucji.

W miarę jak kampania wyborcza dla Nawrockiego nabiera tempa, staje się jasne, że temat przeszłości w Muzeum II Wojny Światowej i jego zarządzania, prawdopodobnie będzie miał znaczący wpływ na jego przyszłość polityczną. To nie tylko smutna opowieść o byłych pracownikach, które były narażone na inwigilację, ale również pytanie o etykę i odpowiedzialność w zarządzaniu ważnymi instytucjami kulturalnymi w Polsce.