Nie uwierzysz, co teraz robi Joanna Liszowska po rozwodzie z milionerem!
2024-08-02
Autor: Anna
Burzliwy rozwód z szwedzkim milionerem
Joanna Liszowska i Olaf Serneke zdecydowali się na rozwód, a aktorka poinformowała o tym fakcie dopiero po roku. Nie chciała zdradzać zbyt wielu szczegółów na ten temat, co wzbudziło jeszcze większą ciekawość mediów. Olaf Serneke, w jednym z wywiadów, wziął na siebie winę za rozpad małżeństwa, tłumacząc, że jego praca pochłaniała zbyt wiele czasu, co uniemożliwiało mu pełne zaangażowanie się w życie rodzinne.
„Głównym powodem rozwodu było to, że moja firma zajmowała mi wiele czasu. Nie mogłem być tak obecny, jak chciałem. Ani z Joanną, ani z dziećmi. I to jest wysoka cena do zapłacenia, zarówno dla mnie, jak i dla nich” - wyznał w rozmowie z mediami.
Mimo to, byli małżonkowie utrzymują dobre relacje ze względu na dobro swoich córek. „Mamy dobre relacje jako przyjaciele i rodzice naszych córek. Zdecydowaliśmy kilka lat temu, kiedy rozpoczął się rozwód, że należy skupić się na dzieciach i zdecydowanie nie powinniśmy się kłócić i być samolubni” - zaznaczył Serneke.
Joanna Liszowska otwiera nowy rozdział życia!
Po powrocie do Polski, Joanna Liszowska zaczęła stopniowo powracać na salony, spędzając jednak większość czasu z córkami. Samotne macierzyństwo okazało się wyzwaniem, zwłaszcza w przypadku dorastających dzieci. Aktorka zakazała sobie stracić z nimi bliskie relacje, co zaowocowało coraz silniejszą więzią z córkami.
Niedawno Liszowska udała się z dziećmi na egzotyczne wakacje na Barbados, dzieląc się pięknymi zdjęciami z podróży na swoich mediach społecznościowych. „Bateria słoneczna... Ktoś jeszcze tak ma?” - podpisała jedno z nich.
W rozmowie z magazynem „Show” Joanna wyznała, że po rozwodzie zaczęła żyć „tu i teraz”, nie martwiąc się zbytnio o przyszłość. „To co było, to było, nie mam na to wpływu. To co będzie, zobaczymy. Ale najważniejsze jest tu i teraz” - powiedziała.
Poszła do specjalisty po pomoc ws. córek — i to się opłaciło!
Największym wyzwaniem dla Joanny były relacje z córkami, Stellą i Emmą, które wkroczyły w wiek dojrzewania. Aktorka przyznała, że szukała pomocy u specjalisty, by dowiedzieć się, jak nie stracić z córkami dobrego kontaktu. Zdobyta wiedza okazała się bezcenna w codziennym życiu.
„Trzeba być bardzo uwrażliwionym, bo to jest trudny moment w ogóle dla nastolatków. Ja to pamiętam. Wtedy zaczynamy ogarniać życie, ogarniać siebie, przeistaczamy się z dziewczynek w kobiety. To jest dla samego człowieka bardzo trudny moment, a tym bardziej dla rodzica, żeby teraz w tę dobrą stronę lekko pchnąć” - oświadczyła Joanna, pytana o życie z nastolatkami pod jednym dachem.
Liszowska jest dumna z tego, że córki ufają jej i dzielą się swoimi problemami bez ukrywania niczego. „Nigdy za mało wyrażania podziwu, dumy, chwalenia, a kiedy trzeba, to trzeba powiedzieć co się należy, bo to też zmierza do rozwoju. W jakiś sposób hartuje, wzmacnia” - dodała na koniec.
Czy Joanna Liszowska znajdzie nową miłość? Jak poradzi sobie z rolą samotnej matki? Śledźcie nas na bieżąco, aby nie przegapić żadnych nowości z życia popularnej aktorki!