"Nie zagłosujesz na nas? Będzie Ci żal!" - Kulisy rywalizacji o stanowisko prezesa Pomorskiego ZPN
2024-08-23
Autor: Ewa
W ostatnich tygodniach na Pomorzu narastały emocje związane z nadchodzącymi wyborami na stanowisko prezesa Pomorskiego Związku Piłki Nożnej (ZPN). Jeszcze niedawno wydawało się, że jedynym kandydatem będzie Radosław Michalski, były reprezentant Polski i aktualny prezes od 2012 roku. Jednak na scenę wkroczył jego rywal, Jacek Paszulewicz, były piłkarz i trener, który ma długie doświadczenie w świecie piłki nożnej. - Grupa, która mnie wspiera, dostrzega pilną potrzebę zmian w naszym związku, ponieważ obecny kierunek działań nie przynosi pozytywnych efektów - mówi Paszulewicz.
Paszulewicz wskazuje na problemy w zarządzaniu związkiem i potrzebę pozyskiwania nowych funduszy, co było głównym tematem spotkania fundacji "Razem dla Sportu", które przyciągnęło przedstawicieli około 80 klubów z regionu.
Nie ma miejsca na zmiany?
Paszulewicz odnosi się także do systemu wyborczego w Pomorskim ZPN, który, w jego ocenie, nie sprzyja zróżnicowaniu i innowacjom. Warto zauważyć, że w innych regionach Polski, takich jak Zachodniopomorskie, każdy klub członkowski ma prawo głosu, podczas gdy w Pomorskim ZPN głosują jedynie delegaci wybranych klubów. Paszulewicz złożył wniosek o zmianę tego systemu, ale jego propozycja została odrzucona przez zarząd.
Krytyka i wykluczenie w ZPN
W ostatnich latach Pomorski ZPN miał także kontrowersyjne zawirowania związane z relacjami z mediami. Paszulewicz przypomina o sytuacji sprzed kilku lat, kiedy to zarząd wydał uchwałę ograniczającą kontakty z dziennikarzem krytykującym działania Michalskiego. W odpowiedzi na te wykluczenia, pojawiły się oskarżenia o brak przejrzystości i nadużycia wewnętrzne.
Przypadek, który wywołał duże oburzenie, odnosił się do wykluczenia dziennikarza ze struktur związku, co było uzasadnione jego krytycznymi artykułami na temat nadużyć w ZPN. Choć prokuratura umorzyła postępowanie, sytuacja wzbudziła wiele kontrowersji i oskarżeń o brak lojalności ze strony działaczy.
Ciekawe oskarżenia
Paszulewicz wymienia również niepokojącą sytuację, do której doszło podczas turnieju oldbojów, gdzie prezes Gryfa Słupsk miał usłyszeć, że „jeśli nie zagłosuje na Michalskiego, to pożałuje tej decyzji”. Po rozmowach z prezesem Lewandowskim okazuje się, że atmosfera strachu i presji jest obecna. Co więcej, niektórzy delegaci zgłaszają, że nie zostali nawet poinformowani o zmianach w ich statusie, co rodzi poważne wątpliwości co do transparentności procesu wyborczego.
Zawirowania przed wyborami
Paszulewicz otrzymał potwierdzenie swojej kandydatury zaledwie cztery dni przed wyborami. Uważa to za świadome działanie obecnych władz, mające na celu uniemożliwienie mu dotarcia do potencjalnych wyborców i skuteczne przedstawienie swoich pomysłów. W odpowiedzi na krytykę, wiceprezes ds. organizacyjnych związków podał, że wszystko odbyło się zgodnie z określonymi procedurami.
Atmosfera przedwyborcza w Pomorskim ZPN wydaje się coraz bardziej napięta, a co wydarzy się w najbliższym czasie, przekonamy się za kilka dni. Czy Jacek Paszulewicz zdoła wprowadzić zmiany, które jego zwolennicy uważają za niezbędne dla przyszłości piłki nożnej w regionie? A może Radosław Michalski utrzyma swoje stanowisko i zechce skierować związek ku nowym wyzwaniom?