Świat

Niemcy. Pierwsza debata przed wyborami. Zaskakujące nawiązanie do Donalda Tuska

2025-02-10

Autor: Piotr

W niedzielny wieczór odbyła się półtoragodzinna debata kandydatów na kanclerza Niemiec, transmitowana na żywo przez ogólnokrajowe stacje ARD i ZDF. Nieoficjalny sondaż ZDF wskazał, że 37% widzów uznało Olaf Scholza za lepszego w wystąpieniu niż Friedrich Merz, któremu zaufało 34% głosujących. 29% nie dostrzegło żadnych wyraźnych różnic między oboma kandydatami.

W debacie poruszono kontrowersyjny temat wsparcia militarnego dla Ukrainy. Scholz zaznaczył, że przekazywanie broni o dużej sile rażenia do Ukrainy, która mogłaby potencjalnie atakować cele na terytorium Rosji, nie jest odpowiedzialne. W jego ocenie, Niemcy powinny unikać podejmowania działań, które mogłyby prowadzić do dalszej eskalacji konfliktu. Merz, przeciwnie, podkreślił konieczność konsultacji w tej sprawie w ramach Unii Europejskiej i był zdania, że Niemcy powinny aktywnie wspierać Ukrainę.

Podczas debaty kandydaci nie tylko różnili się w kwestii polityki obronnej, ale także odmiennie oceniając potrzeby finansowe Bundeswehry. Scholz argumentował za poluzowaniem dyscypliny budżetowej, podczas gdy Merz domagał się większych wydatków, wskazując, że Niemcy powinny przeznaczać więcej środków niż 2% PKB na wojsko.

Kwestia migracji była jednym z kluczowych tematów debaty, gdzie Merz przypomniał o brutalnym ataku w Aschaffenburgu, gdzie uchodźca z Afganistanu zabił dwuletnie dziecko. Merz wskazał, że liczba nielegalnych imigrantów wzrosła dramatycznie, a jego propozycje stałych kontroli granicznych stają się coraz bardziej popularne. Scholz bronił swojego rządu, wskazując na konieczność przestrzegania zasad unijnych i zwracając uwagę, że uchodźcy nie mogą być deportowani bez dokładnej analizy ich sytuacji.

W debacie zaskakująco pojawiło się nazwisko Donalda Tuska. Scholz ostrzegł przed konsekwencjami, jakie mogą wyniknąć z zamknięcia granic przez Polskę, co wywołałoby kryzys na szeroką skalę w Europie. Wskazał również na zmiany w europejskim systemie azylowym, które mają wejść w życie w 2026 roku, jako potencjalne rozwiązanie problemów migracyjnych.

Merz stanowczo odciął się od wszelkiej kooperacji z prawicowymi skrajnymi ugrupowaniami, zapewniając, że jego partia CDU/CSU nie planuje dialogu z AfD. Dyskusja na temat migracji uaktywniła emocje w społeczeństwie, gdzie wielu obywateli punktuje rząd za niedostateczne zarządzanie kryzysami.

Bez wątpienia debata wzmocniła pozycję Merza jako faworyta nadchodzących wyborów, w których jego partie cieszą się silnym poparciem. Scholz musi zatem w nadchodzących tygodniach podjąć dramatyczne kroki, by odwrócić niekorzystny trend poparcia. Druga debata odbędzie się krótko przed wyborami, co dosłownie skieruje uwagę wyborców na najważniejsze tematy związane z przyszłością Niemiec.