Świat

Niemieckie restauracje w kryzysie: Gdzie podziały się ręce do pracy?

2025-07-20

Autor: Jan

Niemieckie restauracje zmagają się z poważnym kryzysem. W wyniku chronicznego braku pracowników wiele lokali ogranicza swoje godziny otwarcia, co wywołuje frustrację wśród turystów.

Godziny otwarcia zmieniają się na gorsze

Odkąd zabrakło personelu, restauracje i piekarnie w popularnych miejscowościach wypoczynkowych, takich jak Szlezwik-Holsztyn czy Meklemburgia-Pomorze Przednie, muszą zamykać kuchnie wcześniej i zwiększać liczbę dni wolnych. Niektóre piekarnie w północnej Fryzji są otwarte jedynie do godziny 10:00, co oznacza ogromny dyskomfort dla lokalnych mieszkańców oraz turystów.

Sytuacja na popularnych wyspach

Na wyspie Sylt właściciele piekarni postanowili otworzyć samoobsługowy punkt sprzedaży, gdzie klienci mogą płacić bezgotówkowo, zminimalizowując potrzebę personelu. Z kolei restauracja "Saimons" na wyspie Föhr ograniczyła swoje otwarcie do trzech dni w tygodniu. Z powodu braku pracowników, wielu właścicieli rezygnuje z serwowania lunchu, co z kolei wpływa na ich dochody.

Zmiana preferencji turystów

Ciekawym zjawiskiem jest zmiana stylu życia turystów. Właściciele potwierdzają, że goście coraz rzadziej decydują się na tradycyjny obiad, a ich preferencje skłaniają ich ku późniejszym śniadaniom oraz przekąskom w ciągu dnia. Kolacja staje się bardziej popularna, co zmusza restauracje do dostosowania godzin otwarcia do nowego trendu.

Powracająca fala turystów, kłopoty z personelem

Mimo rosnącej liczby turystów w regionach nadmorskich, problem braku personelu pozostaje nierozwiązany. Wiele osób, które straciły pracę podczas pandemii, nie wróciło do branży gastronomicznej, a nowi pracownicy nie pojawiają się na horyzoncie. W dodatku rosnące koszty energii i wyższe ceny żywności jeszcze bardziej utrudniają sytuację.

Niezadowolenie turystów i problemy finansowe restauracji

W rezultacie sytuacja w gastronomii staje się coraz bardziej krytyczna. Niekiedy restauracje w popularnych miejscowościach nie są w stanie obsłużyć gości po godzinie 20:00 z powodu niewystarczającej liczby kucharzy. Klienci są zawiedzeni ograniczeniami, a dla właścicieli wiąże się to z realnymi stratami finansowymi.

Apel do odpowiednich instytucji

Zarząd Niemieckiego Stowarzyszenia Hoteli i Restauracji (Dehoga) w Meklemburgii-Pomorzu Przednim alarmuje o rosnącym niedoborze kadry. Restauracje decydują się zamykać w szczycie sezonu, co nie tylko wpływa na ich dochody, ale i na satysfakcję turystów. Konieczne są działania, aby poprawić sytuację na rynku pracy w branży gastronomicznej.