Świat

Niepokojąca sytuacja na Bałtyku. "Niezwykle groźne w kontekście scenariusza wojennego"

2025-02-02

Autor: Michał

Czy dotychczasowe wysiłki wystarczą, by zapewnić bezpieczeństwo na Bałtyku? — Mamy zdolności do ochrony podmorskich kabli. Jeśli Straż Bałtycka zostanie wyposażona w odpowiednie kompetencje, to będzie w stanie temu przeciwdziałać — zapewnia w rozmowie ekspert wojskowy, major w stanie spoczynku, Robert Cheda. Podkreśla jednak, że siły działające pod flagą NATO są w rzeczywistości siłami narodowymi, a ich działania są uzależnione od decyzji władz państwowych.

— Liczba jednostek pozwala na eskortaż i monitorowanie statków wypływających z rosyjskich portów. Jednak sytuacja staje się bardziej skomplikowana, jeżeli mimo zapowiedzi NATO, Rosja nadal zwiększa swoje działania — ostrzega mjr Cheda.

Ekspert podkreśla, że sytuacja jest niepokojąca. Władimir Putin ogłosił, że rosyjskie okręty będą eskortowały statki wypływające z Rosji. To znaczny problem w kontekście działania NATO i bezpieczeństwa w regionie.

— Czy NATO zdoła zachować swoją spójność? Czy kraje Bałtyckie będą w stanie przeciwstawić się presji ze strony Rosji? — pyta Cheda. Sugeruje, że hipotetyczna konfrontacja we wspólnym obszarze operacyjnym z okrętami rosyjskimi jest bardzo możliwa, co rodzi poważne zagrożenie.

— W takim przypadku to nie tylko sprawa krajów bałtyckich, ale całego NATO. Wynik tej konfrontacji wpłynie na bezpieczeństwo Europy i stabilność międzynarodową — dodaje.

Cheda uważa, że zapowiadane przez Putina działania mają na celu testowanie jedności NATO. Ewentualna dezintegracja sojuszu byłaby ogromnym sukcesem Rosji oraz krokiem w stronę ponownego podziału NATO.

— Jeżeli NATO okaże się słabe, Putin mógłby posunąć się do dalszej eskalacji, co mogłoby prowadzić do groźby wojny — podsumowuje major Cheda.

Z niepokojem obserwujemy także sytuację na granicy z Białorusią, gdzie ruchy wojsk stają się coraz bardziej nieprzewidywalne. Jakie są plany w tej kwestii? Co to oznacza dla mieszkańców regionu oraz dla stabilności wschodniej flanki NATO? To pytania, które będziemy musieli sobie zadać w najbliższych tygodniach.