Niepokojące głosy o szczycie w Waszyngtonie. "NATO przygotowuje się do wojny"
2024-07-12
Autor: Marek
W czwartek 11 lipca w Waszyngtonie zakończył się dwudniowy szczyt NATO, który upamiętniał 75. rocznicę powstania Sojuszu. Głównym tematem rozmów światowych liderów było dalsze wsparcie dla Ukrainy. Francuskie "Le Figaro" donosi, że "NATO przygotowuje się do wojny".
Francuski dziennik "Le Figaro" surowo ocenił lipcowy szczyt Sojuszu. Zdaniem gazety, zapasy NATO są na najniższym poziomie od lat, a Rosja celuje w "szare strefy" Paktu. "Rosja celuje w szare strefy Sojuszu Północnoatlantyckiego, takie jak przestrzeń kosmiczna i cyberprzestrzeń" - czytamy.
Według "Le Figaro" ryzyko wojny "nie jest już tylko teoretyczną hipotezą". "NATO musi być gotowe do obrony i 'dziś wieczorem', jeśli zajdzie taka potrzeba, powtarza Sojusz" - czytamy.
"Amerykańskie i europejskie zdolności są nierówne, a współpraca w tych obszarach jest wciąż w powijakach" - ocenia francuski tytuł. Zwrócono także uwagę na fakt, że według najbardziej pesymistycznych szacunków Sojuszu, Rosja potrzebuje około trzech-czterech lat, żeby zregenerować i uzupełnić siły wyczerpane wojną w Ukrainie.
"Jeśli okres ten zostanie dobrze wykorzystany, pozwoli on sojuszniczym siłom, głównie europejskim, na uzupełnienie zapasów. Obecnie znajdują się one na najniższym poziomie i są niewystarczające do prowadzenia długotrwałej wojny" - ocenił "Le Figaro" w swoim tekście. Dodatkowo, eksperci ostrzegają przed możliwym wzrostem napięć w regionach bałtyckich i wokół Morza Czarnego.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden wyraził swoje stanowisko po zakończeniu szczytu NATO. Stwierdził, że NATO pozostaje najpotężniejszym sojuszem na świecie i jest kluczowe dla bezpieczeństwa Ameryki. Wskazywał na artykuł piąty Traktatu Północnoatlantyckiego, który powstrzymuje agresję i wysyła wyraźny sygnał agresorom, że każdy atak na jednego z sojuszników będzie traktowany jako atak na całe NATO.
Prezydent Biden podkreślił również, że Ukraina nadal broni się przed rosyjską agresją, a NATO pozostaje silne i zjednoczone w swoim wsparciu dla Kijowa. „Dałem jasno do zrozumienia, że nie będę kłaniał się Putinowi. Nie odstąpię od Ukrainy. Utrzymam silne NATO” - zadeklarował Biden.
Dodatkowo, w trakcie konferencji podsumowującej szczyt, prezydent USA podkreślił, że w świetle rosyjskiej agresji, NATO planuje zwiększenie swojego zaangażowania w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, aby przeciwdziałać dalszym działaniom Rosji. To obejmuje wzmacnianie obecności wojskowej w Polsce i w krajach bałtyckich, a także intensyfikację wspólnych ćwiczeń wojskowych.
NATO również omówiło strategie osiągnięcia większej zdolności obronnej w dziedzinach takich jak cyberbezpieczeństwo i obrona kosmiczna. Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że Sojusz zamierza poczynić znaczące inwestycje w nowoczesne technologie, które pozwolą lepiej chronić kraje członkowskie przed różnorodnymi zagrożeniami.
Ostatecznie, obserwatorzy szczytu w Waszyngtonie podkreślili potrzebę zwiększonej solidarności w obliczu globalnych wyzwań i niepewności. „Jedność Sojuszu jest kluczowa w tych trudnych czasach. Musimy wykazać się determinacją i wspólnotą wartości, aby stawić czoła każdemu zagrożeniu wobec naszych narodów” – stwierdził Stoltenberg.