Niepokojące wieści dla Szczęsnego: Czy jest na straconej pozycji?
2025-03-12
Autor: Agnieszka
FC Barcelona to prawdziwy moloch piłkarski, a Wojciech Szczęsny zdaje się być dla Katalończyków talizmanem. Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka nie przegrał żadnego meczu, gdy Polak stał między słupkami. Dzięki jego znakomitym interwencjom FC Barcelona obroniła jednobramkową zaliczkę z Lizbony. Co więcej, Szczęsny nie zawiódł również w rewanżu, gdzie jego drużyna pokonała SL Benficę 3:1, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Ekspert La Liga Leszek Orłowski zauważył, że choć Szczęsny puścił jednego gola, to jego wcześniejsze interwencje, szczególnie w pierwszym meczu, były klasowe.
Niemniej jednak krąży wiele spekulacji na temat przyszłości Szczęsnego w Barcelonie. Ostatnio w mediach pojawiły się informacje o możliwych rozmowach między klubem a bramkarzem dotyczących przedłużenia kontraktu. Warto jednak zauważyć, że już w maju do dyspozycji Flicka ma być Marc-André ter Stegen, co stawia przyszłość Polaka pod znakiem zapytania. Wydaje się, że rywalizacja między nimi jest mało prawdopodobna, a utrzymanie obu bramkarzy byłoby dla klubu finansowym obciążeniem.
Nawet jeśli Szczęsny i jego drużyna będą odnosić sukcesy i sięgną po Ligę Mistrzów, przyszłość Polaka w Barcelonie może pozostać niepewna. Ekspert podkreślił, że krótkoterminowe sukcesy mogą zmienić postrzeganie kontraktu Szczęsnego, ale na ten moment sytuacja nie wygląda na jego korzyść.
Co słychać u Roberta Lewandowskiego? W ostatnim meczu nie wpisał się na listę strzelców, mimo że w 70. minucie został zastąpiony przez Ferrana Torresa. Orłowski zauważył, że Lewy zagrał przeciętny mecz, jednak optymistycznie patrzy w przyszłość, przekonując, że to tylko gorszy dzień na boisku, a sezon wciąż jest dla niego udany.
FC Barcelona czeka teraz na ćwierćfinały Ligi Mistrzów, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Borussia Dortmund - Lille OSC. W pierwszym meczu w Dortmundzie padł remis 1:1, a rewanż w Lille już 12 marca. Katalończycy wciąż są jednym z głównych faworytów do triumfu, a ich ofensywa z Raphinhą, Lamine Yamalem i Danim Olmo stanowi ogromne zagrożenie dla przeciwników. Czy FC Barcelona stanie się znów potęgą w europejskim futbolu? Czas pokaże.