Finanse

"Nieporozumienie". Ekspert ujawnia prawdę o finansach Rosji

2024-08-24

Autor: Tomasz

W opinii eksperta, Wyrębowskiego, rosyjska gospodarka przypomina "stację benzynową z głowicami jądrowymi". To niepokojące porównanie odzwierciedla, w jaki sposób Rosja opiera swój budżet wojenny na dochodach z handlu paliwami kopalnymi, głównie ropą i gazem. Po lutowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, kraj ten doświadczył ucieczki kapitału rzędu 220 miliardów dolarów, w wyniku opuszczenia rynku przez tysiące zagranicznych firm.

Wątpienia dotyczące efektywności sankcji na Rosję, jak twierdzą niektóre media, są błędne. Gospodarka Rosji, zdaniem Wyrębowskiego, jest w rzeczywistości w trudnej sytuacji, co w dużej mierze związane jest z sfałszowanymi danymi dostarczanymi przez rosyjski urząd statystyczny, Rosstat. 'Mamy pewność co do tego, że Rosjanie fałszują informacje o swoim PKB', powiedział Wyrębowski, wskazując na nieprawidłowości, które mogą wprowadzać w błąd zachodnie agencje informacyjne.

W pierwszym półroczu 2024 roku 32,8% wpływów do rosyjskiego budżetu pochodziło ze sprzedaży ropy i gazu, co pokazuje, jak mocno rosyjska gospodarka zależy od zysków z tych surowców. W odpowiedzi na zachodnie sankcje, postępuje ograniczenie inwestycji, takich jak port gazowy Arctic LNG-2. W wyniku wprowadzenia restrykcji i maksymalnej ceny 60 dolarów za baryłkę rosyjskiej ropy, wpływy z eksportu surowców spadły o 24% w porównaniu do 2022 roku, uniemożliwiając Rosji zarobienie znaczącej sumy, która mogłaby wesprzeć jej budżet wojenny.

Pomimo tych trudności, Wyrębowski zauważa, że Rosjanie wciąż sprzedają część ropy po wyższych cenach, niż te narzucone przez sankcje, korzystając z tzw. floty cieni. Umożliwia to eksport starych statków, które przepompowują ropę do zarejestrowanych tankowców, co pozwala na sprzedaż surowca na rynkach międzynarodowych.

Ekspert zwraca uwagę na brak determinacji ze strony Zachodu w nałożeniu sankcji na kraje wspierające Rosję, takie jak Hongkong, gdzie zachodnie komponenty są reeksportowane do Rosji. Wprowadzając sankcje na portowe firmy przeładunkowe, które uczestniczą w tym procederze, można osiągnąć znaczący pozytywny efekt.

W obliczu niewydolności rosyjskiej technologii, Wyrębowski podkreśla, że Chiny i Indie nie mogą zastąpić zapotrzebowania Rosji na zachodni sprzęt, który często jest nielegalnie importowany z Europy. Połowa aktywów banku centralnego Rosji jest zamrożona na Zachodzie, a tylko część pozostaje dostępna, w tym znaczne sumy w juanach chińskich.

Rosyjska gospodarka znajduje się w kryzysowej sytuacji, a jej dalsze losy zależą od cen ropy. Wzrost inflacji i wysokie stopy procentowe będą miały coraz większy wpływ na codzienne życie Rosjan, co może prowadzić do dalszych napięć wewnętrznych.