Niesamowity wyczyn! Rowerowe triki na jadącym pociągu – Dawid Godziek przeszedł do historii (wideo)
2024-09-13
Autor: Anna
Dawid Godziek, 30-letni rowerzysta z Suszca (powiat pszczyński), zdobył światową sławę, przejeżdżając na rowerze 10 wagonów pociągu poruszającego się z prędkością 23 km/h. Podczas tego spektakularnego wyczynu wykonywał niezwykłe triki, które zapierały dech w piersiach. Inicjatywa budowy innowacyjnego toru rowerowego, w formie specjalnych platform osadzonych na wagonach, zrealizowana została przez firmę Sfera Sport z Rybnika.
Rekordowy tor w Rybniku
Ten unikatowy projekt zajął aż dziewięć miesięcy przygotowań. Dawid Godziek odbył szereg testowych przejazdów, by oswoić się z przeszkodami na torze, zanim ruszył na prawdziwy wyczyn. Możliwość przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia zależała od spełnienia wielu wymogów oraz trudno dostępnych torów kolejowych, co uczyniło zadanie jeszcze bardziej skomplikowanym. Wiele tygodni pracy poświęcono nie tylko na konstrukcję toru, ale również na uzyskanie wymaganych wszelkich pozwoleń oraz załatwienie logistycznych spraw związanych z transportem.
Kulisy niesamowitego wyzwania
Krzysztof Magiera ze Sfery Sportu podkreśla, że jednym z kluczowych wyzwań było zaprojektowanie toru tak, aby elementy konstrukcji nie ruszały się podczas jazdy pociągu. Użyte materiały, głównie drewno, zestawione w odpowiedni sposób, stworzyły tor o długości 230 metrów, co w sumie wymagało aż 4,3 km drewna.
Dawid podjął aż 15 prób przejazdu, zanim udało mu się osiągnąć zamierzony efekt przy pełnym niebezpieczeństwie i adrenaliny, jakie niosło to wyzwanie. „To było świetne uczucie, czułem ogromne ekscytację, zwłaszcza gdy widziałem kontrast mój – tor – pociąg" – mówi Godziek.
Testy i przygotowania
Dawid zaadaptował przeszkody do treningów w swoim ogrodzie, które przypominały te, które miały stać na torze, co pomogło mu w finalnym przygotowaniu do nagrania. Tuż przed samym wyjazdem na tory, spędził czas na statycznym torze, aby przetrenować triki w komfortowych warunkach. Dopiero po pewnym czasie ruszyli z pociągiem, stopniowo zwiększając prędkość.
Przeszkody i emocje podczas wyzwania
W trakcie wywiadu Dawid zdradził, że największym wyzwaniem były schody, na które musiał wykonać backflipa. „Lądowanie było bardzo trudne, a wysokość sprawiała, że musiałem skupić się na stabilności na rowerze” – wyjaśnia Godziek. Wydarzenie zyskało uznanie i na pewno zostanie w pamięci nie tylko Dawida, ale także wszystkich fanów ekstremalnych sportów.
Dzięki ciężkiej pracy i determinacji, Dawid Godziek udowodnił, że wydaje się niemożliwe, może stać się rzeczywistością. Dzięki niemu, polska scena sportów ekstremalnych zyskała kolejny rozdział w historii.
Zobacz wideo z jego niezapomnianego przejazdu i przekonaj się, że takie rzeczy naprawdę się dzieją!