Niespodzianka w Zabrzu! Górnik Zabrze zdominowany przez Zagłębie Lubin - Kontrowersje na boisku!
2024-10-05
Autor: Andrzej
Zabrzańska drużyna Górnika oraz Zagłębie Lubin stanęły do walki o ważne punkty w ligowej tabeli. Mimo że gospodarze byli wyżej w klasyfikacji, lubinianie, wygrywając drugi mecz z rzędu, mogli wyprzedzić przeciwników w walce o spokój w dolnej części tabeli.
Od samego początku meczu, na boisku nie brakowało emocji. Już w 8. minucie Taofeek Ismaheel przeprowadził groźną akcję, jednak jego uderzenie słabo trafiło w piłkę, co umożliwiło Dominikowi Hładunowi skuteczną interwencję.
Kolejne szanse dla Górnika, na przykład strzał Vaclava Sejka z siedmiu metrów, również nie zakończyły się powodzeniem. Po kilkunastu minutach, błąd defensywy Górnika mogł natchnąć Miedziowych do zdobycia gola. W 27. minucie strzał Lukasa Podolskiego, po akcji Damiana Dąbrowskiego, szybko wylądował na rożnym, dzięki czemu drużyna miała kolejną szansę na poprawienie wyniku.
Zagłębie, grając odważnie, zdobyło prowadzenie w 33. minucie, gdy po zagraniu Adama Radwańskiego, Tomasz Pieńko umieścił piłkę w siatce po błędzie bramkarza Górnika. Choć w pierwszej połowie lubinianie mieli wiele okazji do podwyższenia wyniku, Szromnik bronił kilka groźnych strzałów, w tym trafienie Sejka, które trafiło w poprzeczkę.
Druga połowa zaczęła się kontrowersyjnie. W 49. minucie sędzia Tomasz Kwiatkowski ukarał Michała Nalepę drugą żółtą kartką za przewinienie na Podolskim. Powtórki pokazały, że obaj zawodnicy mogli być ukarani, jednak decyzja była już podjęta.
Górnik nie potrafił wykorzystać przewagi liczebnej wobec rywala, a ich ataki były nieskuteczne. W 85. minucie Lukas Ambros trafił w poprzeczkę, co potwierdziło zaciętość meczu z obu stron. Mimo pełnej dominacji w końcówce spotkania, gospodarze nie zdołali wyrównać. Ostatecznie Zagłębie Lubin utrzymało skromne prowadzenie, ciesząc się z cennych trzech punktów oraz awansu w tabeli na pozycję, która może zapewnić im komfort w nadchodzących meczach.
Górnik Zabrze - KGHM Zagłębie Lubin 0:1 (0:1), strzelec gola: Tomasz Pieńko (32').
***Czy to zapowiedź problemów Górników w kolejnych spotkaniach? Komentarze wśród kibiców podzielone!***