Niewolnicy Putina: Koreańczycy w Rosji w tragicznych warunkach!
2025-08-12
Autor: Andrzej
Koreańscy pracownicy w Rosji: Niewolnicza rzeczywistość
Według informacji południowokoreańskiego wywiadu, liczba północnokoreańskich robotników w Rosji stale rośnie. Większość z nich zatrudniana jest w budownictwie, gdzie warunki pracy są szokujące, a wielu nie ma podstawowych środków ochrony.
Straszne warunki pracy i brak wolności
Uciekinierzy donoszą, że ich dni w pracy to często niekończące się godziny, rozpoczynające się o 6 rano, a kończące o 2 w nocy. Pracownicy, początkowo traktowani z pewnym szacunkiem, z czasem zyskali coraz mniej wolności, aż w końcu całkowicie zakazano im opuszczania terenu budowy, a za każde odstępstwo groziła brutalna kara.
Niewolnictwo w 21 wieku
Jedna z byłych ofiar przyznała: "Czułem się jak w obozie pracy, w więzieniu bez krat". Północnokoreańscy robotnicy żyją w przeludnionych kontenerach, często w niespełniających norm budynkach, które nie chronią ich przed zimnem ani nie oferują podstawowej opieki medycznej. Wiele osób twierdzi, że ich ciężka praca doprowadziła do poważnych problemów zdrowotnych, w tym paraliżu.
Manipulacje i izolacja od świata zewnętrznego
Na dodatek, pracownicy nie mają kontaktu z zewnętrznym światem. Północnokoreańscy agenci ciągle wmawiają im, że "reszta świata jest ich wrogiem", a zarobki są wysyłane do Korei Północnej jako opłata lojalnościowa. Zaledwie niewielkie kwoty, rzędu 100-200 dolarów miesięcznie, trafiają do ich kieszeni dopiero po powrocie do kraju, co skutecznie zniechęca ich do prób ucieczki.
Szybki wzrost liczby uciekinierów
W 2023 roku ponad 13 tysięcy Koreańczyków z Północy przekroczyło granicę z Rosją, głównie na podstawie wiz studenckich — by ominąć międzynarodowe sankcje. To aż dwanaście razy więcej niż rok wcześniej, a w kolejnych latach ta liczba może wzrosnąć nawet do 50 tysięcy rocznie.
Rosja korzysta na sytuacji
Rosyjskie władze oficjalnie przyznają, że planują zatrudnić pięć tysięcy pracowników z Korei Północnej do odbudowy terenów zajętych wcześniej przez ukraińskie wojska. Ekspert Andrei Lankov zaznacza: "Są tani, pracowici i nie mają odwagi, by się sprzeciwiać". Przemiany na rynku pracy w Rosji oraz tragiczna sytuacja Koreańczyków wskazują, jak łatwo można wykorzystywać niewłaściwe warunki życia dla własnych interesów.