Niezapomniana relacja z koncertu Cyndi Lauper w Łodzi - "Przepraszam was" [ZDJĘCIA]
2025-02-22
Autor: Michał
Cyndi Lauper po raz pierwszy i ostatni w Polsce
Cyndi Lauper zagrała swój pierwszy i zarazem ostatni koncert w Polsce, który odbył się w Łódzkiej Atlas Arenie. Fani mieli zaszczyt pożegnać ją w kameralnym gronie tych najwierniejszych.
Podróż przez karierę
Artystka zabrała publiczność w podróż przez swoją wielobarwną karierę, dzieląc się anegdotami i wzruszającymi historiami. Nie zabrakło zarówno największych przebojów, jak i mniej znanych utworów, które podkreślają różnorodność jej dorobku artystycznego. Koncert zorganizowała agencja Live Nation.
Ostatnia trasa koncertowa?
Cyndi zaprezentowała zaledwie 16 piosenek, ale koncert wcale nie był krótki. 71-letnia gwiazda ogłosiła, że to jej ostatnia trasa koncertowa, chociaż nie wydaje się, by chciała się z publicznością pożegnać. "Nie było mnie na to stać. Ciągle mi mówili, żebym dalej pracowała, to może się uda" — powiedziała w żartobliwy sposób. Dlaczego wcześniej nie odwiedziła Polski?
Kariera Lauper a popularność Madonny
Mimo że Cyndi Lauper potrafi grać na instrumentach i ma niesamowity głos, nigdy nie zdobyła takiej popularności jak Madonna. Po nagraniu drugiej płyty zaczęła powoli znikać z list przebojów, a jej kariera poświęcona wrestlingowi nie pomogła jej w tym. Nagrała jednak 12 albumów studyjnych, które nie osiągnęły komercyjnego sukcesu. Koncert w Łodzi był okazją, by dostrzec, że jej twórczość to więcej niż tylko "Girls Just Want To Have Fun".
Rozpoczęcie koncertu
Wieczór zaczęła od tanecznego "She Bop", który jest hymnem dla kobiet. Każda następna piosenka wnosiła coś nowego, a pierwszym poważnym momentem był utwór "When You Were Mine" autorstwa Prince'a. Cyndi zaśpiewała "I Drove All Night", dzieląc się historyjką, że stworzyła ten utwór, ponieważ brakowało piosenek o kobietach prowadzących samochody. "Czułam, że ta piosenka naprawdę coś znaczyła" — podkreśliła.
Osobiste historie i przeprosiny
Podczas koncertu Lauper przepraszała polskich fanów za używanie języka angielskiego i dziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do trasy koncertowej. Publiczność mogła usłyszeć wiele opowieści z jej życia, od wspomnień o dzieciństwie po to, jak marzyła o równych prawach dla kobiet.
Kulminacyjny moment koncertu
Kulminacyjnym momentem koncertu był bis, kiedy stała na mniejszej scenie i zaśpiewała ponadczasowe "True Colors". Wówczas cała Atlas Arena oświetliła się światłami telefonów komórkowych. Koncert zakończył się ulubionym hitem "Girls Just Wanna Have Fun", który zamienił Łódź w miejsce największej imprezy w kraju. Cyndi przypomniała o swoim funduszu Girls Just Want To Have Fund, wspierającym kobiety w walce o równe prawa i zdrowie.
Pożegnanie z fanami
Niezwykłe pożegnanie z artystką miało bardziej kameralny charakter, co pozwoliło polskim fanom godnie pożegnać swoją idolkę. Cyndi Lauper nie zamierza odchodzić na dobre. Choć kończy trasę koncertową, już pracuje nad nowym musicale, który ma szansę podbić amerykańskie teatry. Jak sama powiedziała, "Zawsze chciałam grać taką trasę, która łączy ze sobą tak wielu artystów. To żywa sztuka". Cyndi pokazała, że dalej ma w sobie niespożytą energię i chęć działania!