Niezapomniane chwile na gali KSW! Nokaut, który zapisze się w historii
2025-08-10
Autor: Anna
KSW 109 na papierze nie zapowiadała się na najbardziej emocjonującą galę roku, ale wszyscy czekali na wielką walkę wieczoru. Piotr Kuberski, mistrz, który od sześciu lat pozostaje niepokonany, miał do obrony swój pas. Jego lista pokonanych obejmuje takie nazwiska jak Michał Materla czy Damian Janikowski, a w starciu z Radosławem Paczuskim, młodszym o sześć lat zawodnikiem, nie można było go lekceważyć.
Walka rozpoczęła się z wielkim przytupem. Pierwsze dwie rundy były niezwykle wyrównane; pewne momenty wręcz przyprawiały o dreszcze. Mocne wymiany ciosów w stójce dostarczyły fanom wielu emocji. Radosław Paczuski, po jednym ze stłuczeń, wydawał się zdezorientowany, ale szybko podniósł się i kontynuował walkę, jasno pokazując, że nie zamierza łatwo oddać pola.
Niestety, w trzeciej rundzie nastała chwila, która na zawsze zapisze się w historii KSW. Chociaż Kuberski przyjął mocny cios na korpus, zareagował jak błyskawica, wykonując wysokie kopnięcie, które kompletnie zaskoczyło rywala. W tej chwili każdy wiedział, że walka dobiega końca!
Medyków wezwano na ring, by szybko udzielili pomocy Paczuskiemu, podczas gdy Kuberski świętował swój spektakularny triumf. Walczył jak prawdziwy mistrz, wołając: 'Tak się broni pasa! Tak się broni!' Dla 36-latka to już piąte z rzędu zwycięstwo w KSW, a triada triumfów na łącznej liczbie 13. To imponujące osiągnięcie, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze sukcesy w organizacji FEN.
Jednak nie można zlekceważyć również Radosława Paczuskiego. Choć przegrał trzecią walkę w KSW, pokazał klasę i umiejętności, które mogą uczynić go groźnym rywalem w przyszłości. Choć przed nim jeszcze długa droga, ten występ z pewnością odkrył przed nim nowe możliwości zawodowe.