Niezwykła historia głośnego plutonu! Oni również walczyli w Powstaniu Warszawskim!
2025-08-03
Autor: Michał
Pluton Głuchych w Powstaniu Warszawskim - mało znana legenda
Mało kto wie, że w sercu Powstania Warszawskiego walczył wyjątkowy pluton, składający się z niesłyszących żołnierzy. To historia 29 odważnych powstańców, którzy pomimo różnic, stanęli do walki. Co ciekawe, żadnemu z nich nie przytrafiła się tragiczna śmierć, co zaskoczyło nawet niemieckich żołnierzy.
Jednak ich historia wciąż czeka na należne uznanie, gdyż w Muzeum Powstania Warszawskiego brak miejsca dedykowanego ich wyjątkowym osiągnięciom.
Jak to się zaczęło? Historie z Instytutu Głuchoniemych
Historia plutonu ma swoje korzenie w latach 41-tych, kiedy to nauczyciel wychowania fizycznego Wiesław Jabłoński utworzył komórkę konspiracyjną w Instytucie Głuchoniemych i Ociemniałych na placu Trzech Krzyży. Wraz z niezłomnym Kazimierzem Włostowskim oraz Edmundo Malinowskim, prowadził szkolenia, aby przygotować swoich uczniów do walki.
Zaskoczenie Niemców i heroiczną działalność
Głusi powstańcy odgrywali kluczowe role w różnych zadaniach. Dostarczali ulotki, zajmowali się pracą konspiracyjną i brali bezpośredni udział w walkach. Jednym z ich pierwszych zadań była budowa barykady na ulicy Książęcej oraz zdobycie Domu Żołnierza Niemieckiego.
Córka jednego z powstańców, Krystyna Sopyło-Załoga, wspomina, że Niemcy nie zdawali sobie sprawy z ich działań, sądząc, że są zupełnie nieświadomi sytuacji. Mieli na rękach opaski informujące, że są głusi, co zmyliło przeciwników.
Cudowne przeżycia w ogniu walki
W dniu 1 sierpnia, tuż przed wybuchem powstania, wielu z nich nie dotarło na czas, lecz wkrótce do grupy dołączyli nowi ochotnicy, w tym dwie sanitariuszki. Jako część drugiego plutonu trzeciej kompanii, głośno potrafili wciągać w wir walki.
Po wojnie - walka o pamięć
Po wojnie, wszyscy powrócili do Polski, jednak historia plutonu nie jest odpowiednio dokumentowana. Krystyna Sopyło-Załoga usilnie dąży do stworzenia w Muzeum Powstania Warszawskiego miejsca poświęconego ich pamięci, zaznaczając, że na świecie znane są te fakty, podczas gdy w Polsce pozostają w cieniu.
To smutny fakt, że historie tych bohaterów są wciąż nieodkryte. Rzecznik muzeum, Anna Kotonowicz, potwierdza brak dedykowanego miejsca, co czyni tę historię jeszcze bardziej poruszającą.