Sport

Niezwykłe doświadczenie Polki w Paryżu: Zawód przy ceremonii otwarcia, ale potem wielkie wyróżnienie

2024-07-30

Autor: Magdalena

Roksana Słupek, bohaterka olimpijskich nadziei Polski, odbyła emocjonującą rozmowę z Piotrem Jaworem. Przyznała, że jej głos zadrżał podczas przysięgi olimpijskiej, ale stres był wyczuwalny: "To moje pierwsze igrzyska i wielki zaszczyt, że mogłam wypowiedzieć przysięgę. Byłam przekonana, że głos mi zadrżał (śmiech)."

Droga do Igrzysk

Roksana rozpoczęła swoją karierę sportową od pływania – wielkiego marzenia z dzieciństwa, choć później rzeczywistość okazała się mniej łaskawa. "Gdzieś w głębi serca jednak cały czas w to wierzyłam" – wyznała.

Przełomowy moment

Prawdziwa szansa na wyjazd na igrzyska pojawiła się, gdy zaczęła trenować triathlon. "Igrzyska to dla triathlonisty największa impreza, ma zdecydowanie najwyższą rangę" – zaznaczyła Roksana.

Przygotowania pod presją czasu

Przygotowania do igrzysk były intensywne, z codziennymi treningami dwa lub trzy razy dziennie. "Do samego końca treningi są dwa lub trzy razy dziennie, ale taki urok mojego sportu" – wyjaśniła. Niestety, zgrupowanie pod Paryżem uniemożliwiło jej udział w ceremonii otwarcia, co było wielkim zawodem.

Dlaczego Roksana opuściła ceremonię?

"Naprawdę nie dało się tego inaczej poukładać. Nasza dyscyplina wymaga, by być jak najlepiej przygotowanym i wypoczętym. Na celebrację czas może przyjść dopiero po wyścigu" – tłumaczyła.

Wielkie ambicje

Roksana Słupek ma nadzieję, że osiągnie znaczący wynik na igrzyskach. "Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to jestem w stanie załapać się do czołowej dziesiątki" – mówi z nadzieją. Obawiała się jednak pływania, ponieważ jest najbardziej nieprzewidywalne oraz wiąże się z nieprzyjemnymi "bójkami" w wodzie.

Triathlon oczami fanów

Najbardziej oczekiwanym momentem dla wielu fanów może być część biegowa, którą Roksana uwielbia. "To najprzyjemniejsza część triathlonu" – przyznała, mimo że wiąże się z bólem.

Extra: Niezwykłe chwile Roksany w Paryżu

Roksana Słupek doświadczyła w Paryżu także momentów, które utwierdziły ją w swoim wyborze sportowego życia. Spotkania z innymi sportowcami, wspólne treningi i niezapomniane widoki Paryża dodały jej motywacji do dalszej pracy i spełniania marzeń.

Zapewniamy, że ta historia pełna jest determinacji i pasji, które mogą inspirować nas wszystkich. Czy Roksanie uda się spełnić swoje marzenia? Śledźcie relacje z igrzysk, aby przekonać się na własne oczy!