Niezwykłe wydarzenia w Berlinie! Aryna Sabalenka święci triumf, a Iga Świątek korzysta jak nigdy!
2025-06-20
Autor: Agnieszka
Niemiecka stolica pod znakiem dominacji Sabalenki
Trudno w to uwierzyć, ale sześć czołowych zawodniczek światowego rankingu, które zajmują miejsca od drugiego do siódmego, odpadły z berlińskich zmagań jeszcze przed ćwierćfinałami. W najgorszej sytuacji znalazła się Iga Świątek, która w ogóle nie pojawiła się na turnieju.
Sabalenka na czołowej pozycji!
Aryna Sabalenka potwierdziła swoją dominację, wyrównując wynik z poprzedniego roku, gdy przegrała w półfinale. Obecnie prowadzi w rankingu z ogromną przewagą, wyprzedzając drugą Coco Gauff o aż 3655 punktów. Jeśli Białorusinka wygra cały turniej, jej przewaga wzrośnie do oszałamiających 4047 punktów!
Powroty i strata punktów
Ostatnie zawirowania w Berlinie z pewnością ucieszyły nie tylko Sabalenkę, ale także naszą Igę Świątek. Polka zdecydowała się na rezygnację z występu, co okazało się strategicznym posunięciem. Jej rywalki, takie jak Jessica Pegula i Jasmine Paolini, straciły cenne punkty, co daje Świątek szansę na zbliżenie się do ich lokat, mimo że sama nie grała.
Jakie konsekwencje dla Peguli?
Jessica Pegula, która w zeszłym roku triumfowała w Berlinie, mocno odczuje skutki swojej wczesnej porażki. Oprócz ubytku punktów z powodu odpadnięcia w 1/8 finału, na pewno wpłynie to na jej dalsze występy w rankingu.
Kto zyskuje w tej rywalizacji?
Patrząc na zmiany w rankingu, Świątek, mimo nieobecności w Berlinie, zyskuje. Zaledwie 188 punktów dzieli ją od Paolini, a różnice do pozostałych rywalek są na jej korzyść. Strata do Gauff wynosi już tylko 3280 punktów, co jest pozytywnym sygnałem w kontekście przyszłych zmagań.
Niezmiennie mocna Sabalenka
Tylko Sabalenka zdaje się nie mieć zamiaru się zatrzymywać. Czekają nas z pewnością emocjonujące kontynuacje tej rywalizacji, a przyszłe turnieje z udziałem Świątek i pozostałych zawodniczek będą na pewno pełne niespodzianek!