Niezwykłe zdarzenie! Kobieta dostaje 18 rachunków za prąd. "Nie mogę w to uwierzyć!"
2024-08-23
Autor: Marek
Izabela Bobrowska z Konina dostaje 18 rachunków za prąd
Niebywała sytuacja miała miejsce w Koninie, gdzie Izabela Bobrowska—pracująca w Niemczech na systemie rotacyjnym—otrzymała zaskakującą wiadomość od dostawcy energii elektrycznej. Pod koniec kwietnia 2024 roku, niespodziewanie, w jej skrzynce znalazły się aż osiemnaście rachunków za prąd z lat ubiegłych, opiewających na horrendalną łączną kwotę wynoszącą prawie tysiąc złotych. "To absurdalne, że mogłam przez tyle lat nie otrzymać żadnych wskazówek ani informacji o tak dużych należnościach!" – podkreśla kobietą w rozmowie z dziennikarzami.
Błędne podłączenie licznika energii
Powód całej sprawy tkwił w błędnym podłączeniu licznika energii, co zostało przyznane przez energię, która poinformowała odbiorczynię, że korekty rozliczeń były konieczne, aby uwzględnić rzeczywiste zużycie prądu. Sytuacja wywołała w niej szok, ponieważ średnie miesięczne rachunki za energię, które płaciła wcześniej, wynosiły około 300 zł.
Zdezorientowana Izabela kontaktuje się z dostawcą
Izabela, zdezorientowana całą sprawą, postanowiła skontaktować się z infolinią dostawcy. "Tam dowiedziałam się, że mój licznik był źle skalibrowany. Jak można więc określić moje zużycie, skoro urządzenie nie działało prawidłowo przez wszystkie te lata?" – pyta z uzasadnionym zdziwieniem.
Frustracja i opóźnienia w odpowiedziach
Kobieta podkreśliła również, że odpowiedzi przedstawicieli energetyki były niewystarczające, a w przypadku błędów licznika nie powinna być odpowiedzialna jako klient. Rozmowa z konsultantami nie przyniosła żadnych satysfakcjonujących wyjaśnień, co tylko potęgowało frustrację Izabeli.
Dodatkowe obciążenia i pomoc prawna
Co gorsza, opóźniona odpowiedź z biura obsługi klienta Energii obciążyła ją obowiązkiem dostarczenia dodatkowego potwierdzenia oraz ekspertyzy dotyczącej błędów w rozliczeniach. "Czy teraz mam tracić czas i pieniądze, biegając po kolejnych biurach?" – dodaje zrezygnowana.
Szeroki problem z dostawcami energii
W całym zamieszaniu Izabela zwróciła się o pomoc do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz do lokalnego rzecznika konsumentów, jednak odpowiedzi nie doczekała się. "Czuję się totalnie oszukana. Miałam nadzieję, że instytucje te będą stały po stronie obywatela i pomogą mi wyjaśnić tę sprawę!" – zaznacza.
Prawo chroni konsumentów
Problem, który powstał w wyniku błędnego podłączenia licznika, jest poważny i dotyka nie tylko Izabeli. W kraju wiele osób boryka się z podobnymi sytuacjami, gdy dostawcy energii chcą pobrać większe kwoty z tytułu rzekomych niesprawności liczników. Prawniczka z Konina podkreśla, że zgodnie z obowiązującym prawem, klienci mają prawo domagać się wyjaśnień i potwierdzeń od swoich dostawców.
Co dalej z Izabelą Bobrowską?
A co z przyszłością Izabeli Bobrowskiej? Kobieta nadal ma nadzieję na rozwiązanie sytuacji i sprawiedliwe rozliczenie. W najbliższych dniach planuje udanie się do prawnika, aby omówić możliwe kroki prawne, które mogłyby zakończyć ten nieprzyjemny incydent. "Można powiedzieć, że każda złotówka się liczy, ale trudno spać, kiedy myślisz, że możesz być oszukana" – mówi na zakończenie rozmowy.
Problemy z transparentnością dostawców energii
To nie pierwszy i niestety nie ostatni przypadek, który obnaża problemy z transparentnością i rzetelnością dostawców energii w Polsce. Konin staje się nowym symbolem walki o prawa konsumentów w obliczu niewłaściwych praktyk rynkowych. Co będzie dalej? Czas pokaże!