Niezwykły wyczyn Skorupskiego. Polak znów powstrzymał giganta, Włosi w ekstazie!
2025-02-28
Autor: Piotr
Łukasz Skorupski od lat utrzymuje wysoki poziom, a włoscy kibice przyzwyczaili się już do jego heroicznych interwencji, które często ratują jego drużynę z opresji. Ostatni raz miało to miejsce w lutym, kiedy w ćwierćfinale Pucharu Włoch zastopował ataki Atalanty Bergamo. W czwartkowy wieczór Polak ponownie stał się bohaterem, gdy jego Bologna zmierzyła się z AC Milan.
Bologna stawiła czoła kryzysowemu AC Milan, który jako pierwszy zdobył bramkę. Rafael Leao wykorzystał podanie od Gimeneza, przełamał defensywę i otworzył wynik meczu. Skorupski, próbując zareagować, był niestety bezskuteczny i wyraźnie miał zastrzeżenia do swojego bloku defensywnego.
Jednak mecz szybko się wyrównał! Po przerwie, Santiago Castro błyskawicznie trafił do siatki, dając nadzieję gospodarzom. AC Milan, zmęczony i osłabiony, w kolejnych atakach napotykał na twardą obronę i, przede wszystkim, znakomite interwencje Skorupskiego.
W 64. minucie Polak wykazał się fenomenalną reakcją przy strzale Yunusa Musaha, co pozwoliło Bologni uniknąć straty drugiego gola. Ostatecznie gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie w 82. minucie po golu Dana Ndoye, który wykorzystał doskonałe wrzutkę od Cambiaghiego. Defensywa Milanu, w tej sytuacji, nie wystawiła się na wysokim poziomie.
Dziennikarze w Włoszech nie szczędzili słów uznania dla Skorupskiego. "Uratował wynik przy strzale Musaha, co pozwoliło Bolonii wygrać mecz. Dowiódł, że jest jednym z najlepszych bramkarzy w Serie A" - zauważyli na łamach portalu "tuttobolognaweb.it".
Reakcje po meczu były równie entuzjastyczne. "Skorupski był bezradny przy akcji Leao, ale jego interwencje przy strzałach Milanu zapewniły drużynie bezpieczeństwo" - podkreślali dziennikarze Eurosportu.
Dzięki zwycięstwu nad Milanem Bologna awansowała na szóstą pozycję w tabeli i weszła w wyścig o europejskie puchary. Milan, z kolei, spadł na ósme miejsce i musi walczyć, aby poprawić swoją pozycję.
Czy Skorupski zdoła utrzymać tak wysoką formę? Czy Bologna zdoła zakwalifikować się do europejskich pucharów? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Polak znów udowodnił, że jest etatowym bohaterem swojego zespołu!