Nitras żądał wyjaśnień. Mocna odpowiedź szefa PKOl
2024-08-15
Autor: Michał
W miniony poniedziałek, w dniu zakończenia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, minister sportu Sławomir Nitras wystosował pismo m.in. do prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl) Radosława Piesiewicza. W dokumencie domagał się imiennej listy osób, które otrzymały akredytacje na igrzyska oraz wykazu prezesów i członków zarządów polskich związków sportowych, którzy przebywali w Paryżu.
"Wyjaśnimy każdy zgłaszany przez sportowców przypadek zaniedbania. Sygnałów dotyczących braku obecności trenerów, fizjoterapeutów czy braku sprzętu było zbyt dużo. Rozpoczynamy od ustalenia, kto i w jakim charakterze przebywał na igrzyskach za publiczne pieniądze" - napisał Sławomir Nitras w mediach społecznościowych.
Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego odpowiedział jednak, że nie przekaże takich informacji. W swoim piśmie Piesiewicz podkreślił, że minister sportu nie jest organem nadzoru w stosunku do PKOl i w związku z tym nie ma prawa żądać takich danych. Dodał, że akredytacje na igrzyska są wyłączną kompetencją Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i PKOl.
Piesiewicz wezwał Nitrasa do zaprzestania naruszeń prawa, ostrzegając, że dalsze działania ministra mogą zostać uznane za rażące naruszenie przepisów. Wyjaśnił również, że żadne środki publiczne nie zostały przekazane na udział polskich olimpijczyków w tych igrzyskach.
W kontekście tych wydarzeń warto zauważyć, że cała sytuacja ujawnia szersze problemy w polskim sporcie, w tym brak współpracy i komunikacji pomiędzy różnymi instytucjami. Media oraz kibice domagają się większej przejrzystości w działaniach zarządzających polskim sportem, co staje się coraz bardziej palącym tematem w debatach publicznych. Biorąc pod uwagę zbliżające się kolejne wydarzenia sportowe, kiedy i czy dojdzie do zmian w strukturach zarządzających, pozostaje pytaniem otwartym. Jakie kolejne kroki podejmą odpowiedzialni za ten stan rzeczy?