Nowe nagranie z dnia zaginięcia Izabeli Parzyszek: Szokujące odkrycia prokuratury
2024-08-20
Autor: Magdalena
Izabela Parzyszek zaginęła 9 sierpnia, gdy była w drodze do Wrocławia, by odebrać swojego ojca ze szpitala. O godzinie 19:40 zadzwoniła do niego, informując, że jej auto uległo awarii na autostradzie A4 w okolicy wsi Kwiatów. Jej ojciec poradził jej, aby wezwała pomoc, jednak po godzinie, podczas kolejnej rozmowy, Izabela przyznała, że jeszcze tego nie zrobiła. To była ich ostatnia rozmowa. Od tego momentu nie było żadnych informacji na temat jej losu. Auto znalazły na poboczu drogi znajome męża Parzyszek, a w środku był jedynie jej telefon komórkowy; brakowało zaś plecaka z dokumentami.
W minioną sobotę na autostradzie A4 w okolicach Bolesławca przeprowadzono akcję blokady drogi. Policjanci używali psów tropiących w związku z zaginięciem Izabeli. Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu wszczęła postępowanie, biorąc pod uwagę możliwość porwania 35-latki. Policja pracuje nad różnymi scenariuszami, aby ustalić, co stało się w dniu zaginięcia.
Co wydarzyło się na autostradzie A4?
Okazuje się, że już po godzinie 21:00 tego samego dnia, policjanci natrafili na auto Izabeli. Czyżby dochodziło do zaskakujących niejasności? Nagranie, które ujawnił portal Interia, pochodzi od kierowcy podróżującego autostradą A4. Na filmie widać policyjny radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi stojący za samochodem zaginionej. Dotychczas policja twierdziła, że pierwszy kontakt z autem miał miejsce na posesji znajomych ojca Parzyszek.
Policja jak dotąd nie skomentowała sprawy, ale rzeczniczka prokuratury, Ewa Węglarowicz-Makowska, poinformowała, że samochód został przetransportowany z autostrady do Kruszyna przy pomocy lawety, którą wezwał ojciec zgubionej. Policjanci przeprowadzili oględziny na miejscu; rzeczniczka nie potrafiła jednak określić, czy oni mieli wcześniej kontakt z samochodem na autostradzie. To wszystko budzi wiele pytań!
Czy Izabela Parzyszek wpadła w ręce porywaczy? Dlaczego informacje policji są tak sprzeczne? To tylko niektóre z pytań, na które odpowiedzi będą poszukiwane w kolejnych dniach. Prokuratura apeluje o cierpliwość: „Proszę dać nam czas na podjęcie działań. Sprawa jest skomplikowana i nie możemy ustalić wszystkiego w jeden dzień” – zaznaczyła rzeczniczka. Śledztwo trwa, a czas działa przeciwko rodzinie, która z niepokojem czeka na wieści o Izabeli.