Świat

Nowe plany Trumpa wobec NATO - podział sojuszu na lepszych i gorszych?

2025-03-06

Autor: Magdalena

W obliczu zbliżającej się kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, były prezydent Donald Trump ma zamiar wprowadzić nową politykę wobec NATO, która może zrewidować dotychczasowe zasady funkcjonowania tego sojuszu. Kluczowym elementem tej strategii byłoby odejście od automatyzmu wsparcia sojuszniczego, co oznaczałoby, że amerykańska pomoc wojskowa byłaby uzależniona od poziomu wydatków na obronę w poszczególnych krajach członkowskich.

Według nieoficjalnych informacji, Trump mógłby wprowadzić nowe regulacje, które ograniczyłyby gwarancje ochrony wynikające z Artykułu 5, dotyczącego wspólnej obrony. W praktyce oznaczałoby to, że kraje, które nie wywiązują się z ustalonego progu wydatków obronnych – wynoszącego obecnie 2% PKB – mogłyby czuć się zagrożone. Trump wcześniej sugerował nawet podniesienie tego poziomu do 5%, co nie spotkało się z pozytywnym odbiorem wśród niektórych sojuszników.

Dane NATO pokazują, że jedynie 23 członków organizacji regularnie wydaje wymagane 2% PKB na obronę, w tym Polska (4,12%), Estonia, Grecja czy Łotwa. Taki stan rzeczy może prowadzić do marginalizacji krajów, które nie są w stanie zapewnić odpowiednich nakładów na bezpieczeństwo. W obliczu wojny w Ukrainie oraz napiętych relacji z Rosją, takie zmiany mogą wpłynąć na jedność sojuszu i niepokój wywołany przez nieoficjalne plany Trumpa, który mógłby ograniczyć wspólne manewry wojskowe oraz relokować amerykańskie siły na terytoria krajów przestrzegających budżetowych norm defensywnych.

W kontekście trwającego konfliktu z Rosją, Ukraina stara się o wystąpienie o członkostwo w NATO, jednak administracja Trumpa stanowczo odrzuciła tę możliwość, argumentując, że taka kwestia nie powinna być elementem przyszłych negocjacji pokojowych. Europa obawia się, że wprowadzenie podziału na "lepszych" i "gorszych" sojuszników tylko komplikuje geopolityczną sytuację, co mogłoby przynieść korzyści Moskwie, wywołując destabilizację w regionie.

Tego typu zmiany nie tylko mogą wpływać na bezpieczeństwo w Europie, ale również podważać zaufanie do NATO jako całości, co budzi poważne obawy wśród krajów członkowskich. Polityczne napięcia oraz niepewność dotycząca przyszłych strategii Stanów Zjednoczonych w relacjach transatlantyckich wciąż rosną. Sytuacja jest na tyle złożona, że kluczowe będzie, jak nowa administracja lub potencjalny przyszły prezydent zinterpretuje te doniesienia i jakie działania podejmie w związku z NATO oraz obronnością kraju.