Skandal ze styropianem: Tysiące miejsc pracy na krawędzi?
2025-07-14
Autor: Marek
Polityczne zamieszanie wokół nowych przepisów
Czy Prawu i Sprawiedliwości naprawdę chodzi o dobro polskich producentów, czy może o coś zupełnie innego? Waldemar Buda i Daniel Obajtek z PiS zorganizowali konferencję, na której alarmowali, że nadchodzące zmiany w przepisach przeciwpożarowych mogą zrujnować krajowy rynek styropianu.
Zgodnie z ich słowami, nowe regulacje zagrożą tysiącom miejsc pracy w około stu firmach zajmujących się produkcją styropianu. Obajtek przestrzegał, że koszty termomodernizacji mogą wzrosnąć nawet o 40% oraz zapowiedział zawiadomienie do CBA. Minister Krzysztof Paszyk odpowiedział na oskarżenia, nazywając je jedynie dezinformacją.
O co chodzi w sporze?
Wszystko zaczęło się od projektu rozporządzenia w sprawie warunków technicznych budynków, którego celem jest poprawa bezpieczeństwa pożarowego. Nowe zasady wymagają, by materiały do izolacji termicznej spełniały określone normy, a jedynie wełna mineralna kwalifikuje się do wymogów klasy A1 lub A2.
Styropian, który od lat dominował na rynku, został sklasyfikowany jako klasa E, co wywołało oburzenie wśród producentów. Pojawiły się obawy, że przepisy te faworyzują zagraniczne koncerny, posiadające w Polscefabryki wełny mineralnej.
Ministerstwo broni nowych regulacji
Ministerstwo Rozwoju postanowiło rozwiać wątpliwości, stwierdzając, że projekt jest neutralny technologicznie i nie promuje żadnych producentów. Celem jest jedynie podniesienie standardów bezpieczeństwa użytkowników budynków.
Podkreślono też, że przepisy nie zmieniają zasad konkurencji i nie mogą prowadzić do zniszczenia polskiej branży izolacyjnej, która w dużej części opiera się na krajowych firmach.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Ministerstwo wskazało, że ostatnie tragiczne wydarzenia, takie jak pożar w Ząbkach, jednoznacznie pokazują potrzebę zaostrzenia wymogów. Pożar ten, który wybuchł na dachu bloku, potwierdził, że bezpieczeństwo pożarowe musi być priorytetem w projektowaniu budynków.
Podsumowując, konflikt między PiS a nowymi regulacjami nadal się zaostrza. Czy zmiany naprawdę zaszkodzą polskim producentom, czy może mają na celu jedynie poprawę bezpieczeństwa? Czas pokaże, jak rozwinie się ta sprawa.