Nowe zarzuty dla ks. Olszewskiego i urzędniczek – kontrowersje w prokuraturze
2024-08-14
Autor: Tomasz
We wtorek prokuratura postawiła nowe zarzuty ks. Olszewskiemu oraz aresztowanym wraz z nim urzędniczkom z resortu sprawiedliwości. Zarzuty dotyczą rzekomego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała być tworzona wspólnie z Marcinem Romanowskim.
Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Olszewskiego, nazywa te zarzuty „aktem rozpaczy prokuratury”, podkreślając, że są one tak absurdalne, iż trudno znaleźć odpowiednie słowa na ich skomentowanie. „Farsa, szopka” to zbyt słabe określenia. Jak urzędnicy mogli tworzyć zorganizowaną grupę, gdy decydowali jedynie o konkursach, a pozyskane w ten sposób korzyści były legalnymi wynagrodzeniami? Gdzie jest ukryta struktura tej grupy? Te zarzuty są tak sformułowane, że tylko ustawiony sędzia może je obronić. To stawianie sądu w sytuacji, w której oczekuje się od niego lojalności politycznej, a nie kierowania się prawem. W tej sprawie od dawna mamy do czynienia z polityką, a nie z prawem.
Wąsowski wskazuje, że prokuratura stworzyła te zarzuty, by uzasadnić wniosek o przedłużenie aresztu dla ks. Olszewskiego i urzędniczek. Nowe zarzuty sprawiają, że sprawa trafi do Sądu Okręgowego w Warszawie, co oznacza, że prokuratura składa się na omijanie wcześniejszego orzeczenia sądu apelacyjnego, który skrócił areszt dla księdza i urzędniczek do końca sierpnia.
Warto zauważyć, że sprawa może być związana z szerszym kontekstem politycznym. Ostatnie wydarzenia sugerują, że sytuacja księdza Olszewskiego oraz aresztowanych urzędniczek może być elementem szerszej kampanii mającej na celu osłabienie niektórych instytucji w Polsce. Coraz więcej głosów krytycznych pojawia się w mediach oraz wśród obywateli, którzy głośno sprzeciwiają się próbom polityzacji wymiaru sprawiedliwości.
Jakie będą dalsze kroki prokuratury oraz obrony? Czy zarzuty w końcu zostaną potwierdzone, czy może okażą się jedynie politią prowokacją? O tym w najnowszych wydaniach prasy!