Nowy pomysł w kręgach Donalda Trumpa. Już nie Ukraina i nie Chiny. Amerykański politolog: wewnętrzny wróg
2025-03-06
Autor: Magdalena
Jak scharakteryzowałbyś obecne podejście Donalda Trumpa do polityki zagranicznej? Czym różni się ono od tego, które prezentował podczas swojej pierwszej kadencji?
Stephen Wertheim, ekspert w dziedzinie polityki międzynarodowej, zauważa, że Trump obecnie wydaje się znacznie bardziej pewny siebie i skłonny do prezentowania ambitnych pomysłów. Jego metoda obejmująca aneksję Grenlandii oraz restrykcje handlowe wobec Meksyku stawia go w roli lidera, który dąży do zwiększenia amerykańskiego wpływu w regionie. Sztucznie wykreowane problemy, takie jak nielegalna imigracja, dają mu wymówkę do forsowania kontrowersyjnej polityki.
Obecne działania Trumpa mogą być także związane z jego chęcią pozostawienia po sobie jakiejś spuścizny przed zbliżającymi się wyborami w 2024 roku. Jego niekonwencjonalne podejście do polityki zagranicznej, które wydaje się zrywać z dotychczasowymi konwencjami, jest postrzegane jako sposób na zdobycie Pokojowej Nagrody Nobla. Warto zauważyć, że jego ambicje dotyczą także relacji z Kremlem, gdzie wykorzystuje niepewność i napięcia do kreowania swojego wizerunku jako negocjatora.
Strategiczne decyzje Trumpa, takie jak spotkania z Kim Dzong Unem czy kontrowersyjne ruchy wobec Iranu, pokazują, że stara się on działać według zasady, że nie ma rzeczy niemożliwych. Wiele jego decyzji, choć ryzykownych, prowadzi do oczekiwanego efektu, jakim jest zwiększenie jego wpływów. Choć niektórzy krytycy twierdzą, że brak mu umiejętności w zakresie kompleksowych negocjacji, Trump potrafi wykorzystać dynamikę międzynarodową na swoją korzyść.
Jego koncepcje dotyczące polityki zagranicznej są często postrzegane jako bizantyjskie i chaotyczne, z elementami teoretycznej konfrontacji i ustępstw, wobec których nie ma miejsca na dogmaty czy stałe sojusze. Choć niektórzy eksperci ostrzegają przed możliwym osłabieniem NATO, inni twierdzą, że może to prowadzić do wzmocnienia europejskich sojuszy, w których Europejczycy przejmą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Trump zdaje się stawiać na te zmiany jako sposób na wprowadzenie Ameryki w nową era, która może wyglądać zupełnie inaczej niż dotychczas.
Jego ostatnie pomysły na współpracę z Ukrainą, dotyczące metali ziem rzadkich, mogą wskazywać na chęć maksymalizacji amerykańskich interesów i zwiększenia ich strategicznej przewagi. Co więcej, niepewność na linii Waszyngton-Moskwa ujawnia szerszy kontekst rywalizacji geopolitycznej, która może oznaczać koniec wieloletnich ustaleń i współpracy międzynarodowej. Wydaje się, że Trump postrzega wszystkie relacje międzynarodowe jako czystą grę, a jego przesunięcia w polityce mogą nieznośnie wpływać na globalną równowagę sił. W obliczu narastających napięć i koniunktury politycznej, nadchodzące wybory w 2024 roku będą bez wątpienia kluczowe dla przyszłości amerykańskiej polityki zagranicznej.