Świat

Nuklearne piekło: wizja apokalipsy według Annie Jacobsen

2024-10-28

Autor: Tomasz

Nuklearna wojna może w zaledwie kilka godzin zniszczyć naszą cywilizację, a największe zagrożenie tkwi wewnątrz głowic nuklearnych. W książce "Wojna nuklearna. Możliwy scenariusz" finalistka Nagrody Pulitzera Annie Jacobsen przedstawia mrożący krew w żyłach potencjalny scenariusz ataku nuklearnego, który oparty jest na wywiadach z ekspertami i pracownikami związanymi z bronią nuklearną.

Wyobraź sobie, że w sercu Waszyngtonu, w Pentagonie, dochodzi do detonacji ładunku termojądrowego o mocy 1 megatony. W pierwszej chwili po wybuchu temperatura osiąga setki milionów stopni Celsjusza, co skutkuje nie tylko śmiercią ludzi, ale także całkowitym zniszczeniem budynków. Fala uderzeniowa strzela z prędkością, która może zdemolować wszystko na swojej drodze, a każda osoba w promieniu kilku kilometrów zostaje sparzona lub zabita.

Scenariusz ukazany przez Jacobsen nie jest czysto literacką spekulacją. Ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego twierdzi, że w przypadku ataku z głowicami nuklearnymi w pobliżu wieżowców, takich jak Pentagont, ludzie zamieniliby się w popiół dosłownie w mgnieniu oka. Przeprowadzono liczne badania, które przewidują przerażające skutki takiej katastrofy, w tym ogromne pożary, które mogłyby ogarnąć obszar Waszyngtonu i nawet sąsiednie tereny.

Po pierwszej fali destrukcji zaczyna działać zjawisko „gromu z jasnego nieba”, które zaskakuje i przytłacza najbliższych. Szybko wybuchające pożary obejmują tereny o rozmiarze co najmniej 160 kilometrów kwadratowych, a każda iskra może rozpalić do czerwoności łatwopalne materiały w promieniu wielu kilometrów. Wyjątkowość tej sytuacji leży nie tylko w skali zniszczeń, ale również w psychologicznym ciśnieniu na ocalałych, którzy muszą zmagać się z chaosem i zagrożeniem życia.

Dla większości osób to, co zaczyna się jako błysk, kończy się tragedią. Brokerzy, studenci, turyści i urzędnicy, którzy nigdy nie myśleli, że będą musieli stawiać czoła apokalipsie, nagle stają w obliczu przerażającej rzeczywistości. Ludzie przez długie godziny będą zmagać się z poparzeniami, odłamkami, a także skutkami opadów radioaktywnych, które spadną na ich głowy po zjawisku znanym jako „deszcz radioaktywny.”

Ale co z naszymi przygotowaniami na wypadek wojny nuklearnej? Jacobsen twierdzi, że mimo że rządy mają plany awaryjne, wiele osób w ogóle nie zdaje sobie sprawy z realnych konsekwencji takich zdarzeń. W miastach jest za mało schronów, a Plany ewakuacji są niewystarczające.

To przestroga, której jednym z głównych przekazów jest to, że nawet jeśli mamy technologię zdolną zniszczyć i odbudować, pozostajemy bezsilni wobec potencjalnego obrotu wydarzeń, które mogłyby zmienić oblicze świata na zawsze. W świetle tego, co możemy przeczytać w literaturze dotyczącej bombardowania i wpływu broni nuklearnej, obawiam się, że jesteśmy jedynie krok od przerażającej rzeczywistości – być może tej, w której nasza cywilizacja nie wytrzyma próby czasu.