Technologia

NVIDIA Odrzuca Zarzuty: „Nie będzie Zdalnych Wyłączników w Naszych Chipach!”

2025-08-06

Autor: Anna

Amerykański gigant technologiczny NVIDIA właśnie wywołał burzę, obwieszczając, że jego chipy są dozwolone na rynku chińskim. To decyzja amerykańskiej administracji, która postanowiła, że kontrolowana sprzedaż jest lepszą strategią niż całkowite embargo, które mogłoby przyspieszyć rozwój lokalnych konkurentów.

Czy Amerykański Rząd Wymaga Cenzury?

Jednak niektórzy eksperci, jak sugeruje serwis WCCFTech, twierdzą, że sprawa ma drugie dno. Pojawiły się plotki, że stany Zjednoczone mogłyby oczekiwać od NVIDII wprowadzenia tzw. „wyłączników awaryjnych” w chipach AI sprzedawanych do Chin. Czy to oznacza, że rząd chce mieć możliwość zdalnego wyłączania tych technologii bez wiedzy ich użytkowników?

NVIDIA Stanowczo Przeciw!

David Reber Jr., dyrektor ds. bezpieczeństwa w NVIDII, jednoznacznie zaprzecza tym informacjom. Na oficjalnym blogu firmy napisał, że rozważania o zdalnych wyłącznikach są absurdalne. "Niektórzy decydenci sugerują wprowadzenie mechanizmów, które mogłyby w nieautoryzowany sposób wyłączać nasze procesory graficzne. To pomysł, który nie powstał w naszych laboratoriach" – podkreśla.

Komu byłoby to na rękę?

NVIDIA jasno oświadcza, że takie podejście stwarzałoby ryzyko dla użytkowników i mogłoby być zaproszeniem dla hakerów oraz wrogich agencji. Wprowadzenie ukrytych mechanizmów kontroli podważyłoby zaufanie do amerykańskiej technologii, co byłoby katastrofalne dla globalnej infrastruktury cyfrowej.

Bezpieczeństwo w Praktyce!

Firma przypomina, że bezpieczeństwo powinno być budowane na solidnych fundamentach, takich jak wielowarstwowa ochrona i zgodność z międzynarodowymi standardami. Wprowadzanie zdalnych wyłączników byłoby jak postawienie pojedynczego punktu awarii – i to w obecnych czasach pełnych cyberzagrożeń brzmi niepokojąco.

Czasy Złotego Klucza!

NVIDIA nawiązuje także do historii, przypominając o nieudanym projekcie Clipper Chip z lat 90., który miał zapewnić rządowy dostęp do szyfrowanej komunikacji. To ostrzeżenie stawia pod znakiem zapytania przyszłość podobnych inicjatyw i pokazuje, jak łatwo pomyłki z przeszłości mogą się powtórzyć.