Rozrywka

Obejrzałam dwa horrory z 100-procentowymi ocenami. Tylko jeden zasługuje na uwagę!

2025-08-14

Autor: Agnieszka

Rok 2023 otworzył drzwi do niezwykle ekscytującego świata horroru. Wśród zapowiedzi znalazły się takie perełki, jak odważna adaptacja opowiadania Stephena Kinga "Małpa" czy świeżo redesignowane "Grzesznicy" z Ryanem Cooglerem. Nie brakowało również polskich akcentów jak "Brzydka siostra" oraz zapierającej dech w piersiach "Oddaj ją" braci Philippou, pokazującej ludzką bezradność.

Obejrzałam dwa głośne horrory, tylko jeden usatysfakcjonował!

W obliczu nadmiaru horrorów na rynku, dwa filmy, "Zniknięcia" Zacha Creggera oraz "Together" Michaela Shanksa, zdobyły 100% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Postanowiłam sprawdzić, czy naprawdę zasługują na te wyróżnienia.

"Together" - historia, która nieszczęśliwie prowadzi do katastrofy!

Film "Together" zaczyna się typowo, przedstawiając parę w idealnym związku w poszukiwaniu swojego miejsca w izolacji. Niestety, ich wymarzone życie w lesie zamienia się w koszmar, gdy podczas spaceru wpadają do ukrytej jaskini. Decyzja o zostaniu tam na noc prowadzi do dramatycznych wydarzeń.

Mimo początkowych schematów, film udanie przeplata horrory z analizą relacji, jednak z czasem fabuła staje się zbyt groteskowa, co destabilizuje atmosferę. Noc w jaskini prezentuje przerażające sceny, które odcisną piętno na obu bohaterach.

"Zniknięcia" - prawdziwe arcydzieło horroru!

Natomiast "Zniknięcia" to wyjątkowa uczta dla miłośników gatunku. Czegokolwiek by o tym filmie powiedzieć, nie można zignorować immense wpływu, jaki wywiera na widza. Twórca umiejętnie balansuje między humorem a strachem, tworząc zaskakującą mozaikę emocji.

To, co najbardziej poraża, to jego umiejętność łączenia surrealistycznych wizji z realistycznymi problemami bohaterów. Każda scena jest doskonale przemyślana, a postacie z pełnym bagażem doświadczeń zyskują naszą sympatię.

Finał, który niszczy cały efekt

Niestety, pomimo wielu zalet, "Zniknięcia" nie unikają pułapek, którymi są przewidywalne i banalne zakończenia. Oczekiwania budowane przez cały seans kończą się rozczarowaniem, co prowadzi do refleksji nad znaczeniem finałów w horrorach.

Tak kończy się moja przygoda z dwoma głośnymi horrorami. Mimo ogromnych oczekiwań, tylko jeden z nich triumfuje, dostarczając widzowi autentycznego przerażenia i niepokoju. Jak widać, w świecie kina horrorów nadal łatwo o rozczarowanie, ale też o niespodziankę!