Oburzenie Litwinów po kontrowersyjnej nominacji ministra kultury! Zagraża nam los Węgier i Słowacji?
2025-10-05
Autor: Magdalena
Reprezentanci najważniejszych litewskich instytucji kulturalnych zorganizowali protest, w którym uczestniczyli artyści, naukowcy oraz przedstawiciele różnych zawodów, w tym rolnicy i nauczyciele. Wszyscy jednogłośnie stają w obronie litwskiej kultury, która, jak się obawiają, może znaleźć się w podobnej sytuacji jak kultura na Węgrzech czy Słowacji.
Arunas Gelunas, dyrektor Litewskiego Narodowego Muzeum Sztuki oraz były minister kultury, nadmienia, że "jeśli się poddamy, zagrożona jest nie tylko kultura, ale także demokracja oraz bezpieczeństwo naszego kraju".
Nowe władze, kontrowersyjna nominacja!
Na początku września w Litwie mianowano nowy rząd pod przywództwem premierki Ingii Ruginienie, po upadku wcześniejszego gabinetu z powodu oskarżeń o korupcję. W skład nowej koalicji weszły m.in. Litewska Partia Socjaldemokratyczna oraz Związek Rolników i Zielonych. W wyniku politycznych ustaleń ministerstwo kultury przypadło partii Świt Niemna, a jego szefem został Ignotas Adomaviczius, dyrektor firmy zajmującej się produkcją makaronu.
Protesty w całym kraju!
Nowa nominacja wywołała ogromne oburzenie w środowisku kulturalnym. Protesty odbyły się nie tylko w Wilnie, ale także w innych miastach. Prezydent Gitanas Nauseda spotkał się z protestującymi i wezwał do dialogu, jednak jego słowa zostały przyjęte z krytyką. Wiele instytucji kulturalnych zaczęło rezygnować z patronatu prezydenta, sygnalizując swoją dezaprobatę.
W odpowiedzi na rosnącą presję, Adomaviczius w piątek ustąpił z pozycji ministra, ale protestujący nie zaniechali swoich działań. Gelunas wskazał, że "dymisja ministra to tylko zasłona dymna" i domagają się wycofania partii Świt Niemna z kultury.
Artystyczny strajk ostrzegawczy!
W charakterze nietypowego strajku, instytucje kulturalne w całym kraju otworzyły swoje drzwi dla publiczności bezpłatnie, prezentując wystawy i organizując wydarzenia. W miastach odbyły się recytacje utworów litewskiego kompozytora Mikalojusa Konstantinasa Cziurlionisa, a protestujący podpisali petycję, która zyskała poparcie ponad 70 tysięcy osób.
Czarny scenariusz na horyzoncie?
Petycja podkreśla, że przekazanie ministerstwa partii Świt Niemna jest wynikiem "cynicznego targu politycznego", co grozi zdominowaniem kultury przez siły niekompetentne w tej dziedzinie. Protestujący podnoszą, że taka sytuacja przypomina to, co miało miejsce w Węgrzech i Słowacji, gdzie prorosyjskie tendencje przejęły kontrolę nad kulturą.
Jeżeli rząd nie uwzględni ich postulatów, protestujący obiecują kontynuację działań zarówno w kraju, jak i za granicą. "Mamy do dyspozycji wiele kreatywnych sposobów na wywieranie presji na rząd" - podkreśla Gelunas.