Technologia

Odwiedziliśmy polski bazar na granicy z Niemcami. Czy rzeczywiście ekonomiczna stagnacja u sąsiadów wpływa na nasz rynek?

2025-03-10

Autor: Michał

Łęknica, małe miasteczko liczące zaledwie 2500 mieszkańców, boryka się z wyzwaniami, ale jednocześnie prosperuje dzięki handlowi. Na tutejszym bazarze, znanym jako "Manhattan", można znaleźć wszystko, co Polska oferuje niemieckim sąsiadom po konkurencyjnych cenach. Od papierosów, przez masło, wędliny, po fajerwerki, scyzoryki, kurtki, spodnie i kapcie.

Ciekawe jest to, że na lokalnych straganach można znaleźć nie tylko klasyczne oraz kontrowersyjne figurki ogrodowe, ale też unikalne wyroby z Bolesławca, które choć drogie, są wciąż popularne wśród kupujących. Mimo rosnących kosztów życia w Niemczech, jak zauważają sprzedawcy, nadal wiele osób decyduje się na zakupy w Polsce.

"Widać, że u nich coraz gorzej. Kiedyś brali wszystko, teraz liczą każde euro" - mówi Józef, sprzedawca ubrań, który przez dekady obserwował zmiany zachodzące na rynku. Chociaż żyje na granicy, dostrzega znaczny spadek zainteresowania ze strony Niemców, co może być sygnałem alarmowym dla wspólnej gospodarki regionu.

Miejscowi handlowcy zwracają uwagę na to, że Niemcy teraz bardziej zastanawiają się nad tym, co kupują, a to na pewno wpływa na ich przedsiębiorstwa. Niby klienci nadal kupują masło i papierosy, ale oczekiwania na rabaty są coraz bardziej wymagające. "Targują się, jak się da!" - śmieje się jeden z merchantów, podkreślając, że jest to psychologia zakupów.

Związane z tym są ograniczenia dotyczące przewożonych produktów - na przykład, legalnie można przemycić 800 papierosów do Niemiec, jednak to wciąż nie odstrasza klientów. Specjalistyczna znajomość niemieckiego jest kluczowa dla handlowców, ponieważ klienci niechętnie komunikują się w innym języku.

Z drugiej strony Odry w Bad Muskau, które niegdyś było jednością z Łęknicą, wciąż zachowuje swój urok uzdrowiskowej miejscowości, ale obecnie sprawia wrażenie zapomnianej. Niewielki ruch oraz senne uliczki składają się na niemożność porównania obu miejsc. Mimo to Kurs Walut Euro - niezależnie od tego, jak postrzegany jest temat - nie zmienia się oraz wciąż oddziaływuje na polskie i niemieckie życie.

Paliwo również jest ważnym czynnikiem; na polskiej stronie ceny są znacznie niższe w porównaniu do niemieckich stacji. Niektórzy mieszkańcy zaczynają obawiać się, że zbytnia koncentracja na handlu może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, jak mówi starszy mężczyzna: "siedzimy na bombie". Obawy mieszkańców Łęknicy o przyszłość regionu mogą być uzasadnione, szczególnie gdy przyglądamy się coraz wyraźniejszym sygnałom oznaczającym, że sytuacja gospodarcza w Niemczech nie poprawia się od lat. Jak wiadomo, rynki są ze sobą związane, więc co dla sąsiadów złe, w dłuższym okresie może okazać się także niekorzystne dla Polaków.