Świat

Olbrzymie górskie osunięcia w Alpach. Polacy uwięzieni w korkach!

2025-02-02

Autor: Jan

W sobotę, 1 lutego 2025 roku, dwa potężne głazy spadły na drogę RN90 w La Bathie, blokując kluczowy dostęp do popularnych francuskich ośrodków narciarskich. Tysiące podróżnych, w tym wielu Polaków, znalazło się w pułapce długich korków.

O godzinie 10:40 dwa ogromne bloki skalne, każdy ważący kilkadziesiąt ton, oderwały się od zbocza i runęły wprost na jezdnię. Mimo zamontowanych siatek zabezpieczających, kamienie przedostały się na drogę, powodując poważne uszkodzenia jednego z pojazdów, ale na szczęście nikt nie został ranny.

Na szczęście władze rozpoczęły szybkie działania, jednak w obliczu osunięcia skał, dotarcie służb ratunkowych zajęło więcej czasu, niż planowano. Specjaliści uznają, że intensywne opady śniegu i deszczu mogły być przyczyną tej katastrofy, osłabiając struktury skalne w regionie.

Większość uwięzionych miała problem z dotarciem do miejsc zakwaterowania na zimowe ferie. “Wyjechaliśmy z Belgii o drugiej w nocy. Uważaliśmy, że będziemy na stoku po południu. Teraz utknęliśmy w korku od pięciu godzin” – relacjonowała jeden z turystów. W podobnej sytuacji znalazło się tysiące innych narciarzy, a niektórzy byli zmuszeni spać w improwizowanych schronieniach.

W odpowiedzi na przedłużające się utrudnienia, prefektura Sabaudii wprowadziła specjalny plan awaryjny. Wszyscy uwięzieni podróżni zostali skierowani do hali sportowej w Albertville, gdzie zapewniono im nocleg, ciepłe napoje oraz podstawową pomoc. "Nie tego się spodziewaliśmy po rozpoczęciu ferii. To była katastrofa" – dodał jeden z podróżnych, który przybył z Paryża.

W mediach społecznościowych nie zabrakło obaw i frustracji wśród Polaków, którzy również utknęli w korkach. "Cześć, jest nas tu więcej, tych, którzy utknęli dzisiaj we Francji w Albertville?" - pytał na grupie dyskusyjnej pan Radosław, jego post odbił się echem wśród innych uczestników podróży.

Służby drogowe starają się jak najszybciej usunąć blokady, jednak ze względu na potężne rozmiary głazów oraz konieczność stabilizacji zbocza, proces ten może zająć dużo czasu. Lokalni mieszkańcy sugerują korzystanie z alternatywnych tras i śledzenie komunikacji, aby przynajmniej oszacować czas dotarcia do celu. "Jeśli geolodzy uznają, że istnieje ryzyko kolejnych osunięć, droga zostanie zamknięta na dłużej" – informował przedstawiciel lokalnej administracji.

Turystyka w regionie, szczególnie podczas sezonu zimowego, jest kluczowym elementem ekonomii, więc każdy dzień paraliżu skutkuje poważnymi stratami finansowymi. Mimo trudnej sytuacji, podróżni powinny uzbroić się w cierpliwość, bowiem służby robią wszystko, co w ich mocy, aby przywrócić normalność na tej ważnej trasie.