Olga Bończyk ujawnia prawdę o relacji z Zbigniewem Wodeckim: To nie są tylko piękne wspomnienia
2024-08-14
Autor: Tomasz
W latach 90. Olga Bończyk i Zbigniew Wodecki połączyli swoje drogi podczas przygotowań do koncertów telewizyjnych w cyklu "Co nam w duszy gra?". Ta współpraca zaowocowała wieloma wspólnymi występami i artystycznymi planami, które przerwała tragiczna śmierć Wodeckiego w 2017 roku.
Olga Bończyk wspomina, jak bliska była ich współpraca: "Kiedy śpiewaliśmy na koncertach, często oddychaliśmy w tym samym rytmie, nie patrząc na siebie. Mieliśmy bardzo podobne odczucia muzyczne". W jej oczach Zbyszek był wyjątkowy, a ich relacja przerodziła się w głębszą przyjaźń dzięki wspólnym próbom i trasom koncertowym.
"To ON zaproponował nagranie wspólnej płyty, co tylko utwierdziło nas w przekonaniu, że artystycznie jesteśmy sobie bardzo bliscy" - dodała Bończyk.
Jednak po śmierci Wodeckiego, Bończyk zmagała się z ogromnym uczuciem straty. W rozmowie z Mateuszem Szymkowiakiem nie potrafiła powstrzymać łez. "Zbyszek miał dla mnie ogromne znaczenie, nie tylko jako artysta, ale też jako przyjaciel. Utrata go była dla mnie największym szokiem w życiu", przyznała artystka.
Co gorsza, po odejściu Wodeckiego, rodzina artysty postanowiła odsunąć Bończyk od wszelkich projektów upamiętniających jego twórczość. "Nie chcę mieć kontaktu z tymi ludźmi. Czułam się zraniona i to pozostawiło we mnie głęboki ślad" - powiedziała.
Mimo trudnych doświadczeń, Olga Bończyk kontynuuje swoją karierę. W nadchodzących miesiącach widzowie będą mogli ją oglądać w najnowszej edycji "Tańca z gwiazdami". "Zbyszek był pięknym etapem w moim życiu i nadal będę go wspominać z ogromną miłością" - podsumowała.
Kto jeszcze może myśleć o Wodeckim i jakie tajemnice kryje jego twórczość? Sytuacja Olgi Bończyk otwiera nowe pytania o relacje w świecie sztuki.