Oligarcha z Białorusi żyje w Warszawie. Nazwany "portfelem Łukaszenki"
2024-10-28
Autor: Agnieszka
Aleksander Moszeński, białoruski oligarcha, prowadzi interesy głównie w przetwórstwie ryb, importując produkty z Islandii. Uznawany jest za kluczowego współpracownika prezydenta Aleksandra Łukaszenki i odegrał znaczącą rolę w jego kampaniach wyborczych. W 2012 roku istniały plany, aby umieścić go na liście sankcyjnej Unii Europejskiej, ale ostatecznie do tego nie doszło.
Po ujawnieniu informacji o potencjalnym umieszczeniu Moszeńskiego na liście sankcji, reżim Łukaszenki przeprowadził represje, zatrzymując i aresztując Aleksandra Poczobuta, dziennikarza i działacza. Unia Europejska nie była przygotowana na eskalację działań ze strony białoruskiego dyktatora, wobec czego zrezygnowała z sankcji.
Moszeński mieszka w Warszawie od trzech lat, a władze PiS zatwierdziły jego pobyt w Polsce. Według reportażu Bertolda Kittela, Moszeński aktywnie finansuje projekty związane z Łukaszenką, a jego życie w Warszawie przypomina życie typowego europejskiego oligarchy. Często przemieszcza się służbowym Mercedesem do swojego biura i wynajmowanego mieszkania.
Zastanawiające pozostaje, jakie dokładnie interesy prowadzi Moszeński w stolicy, a jego działalność wzbudza kontrowersje. Oligarcha stał się symbolem wpływów reżimu białoruskiego w Polsce, co podnosi pytania o sposób, w jaki Polska radzi sobie z białoruskim kapitałem i polityką bezpieczeństwa w regionie.
Czy Moszeński zdoła uniknąć sankcji i jak jego obecność wpłynie na relacje Polski z Białorusią? To pytania, na które odpowiemy w kolejnych artykułach.