Orsted w kryzysie! Czy Duńczycy wybudują wiatraki na Bałtyku?
2025-08-11
Autor: Katarzyna
Orsted na krawędzi załamania
Kurs akcji Orsted, największego dewelopera morskich farm wiatrowych na świecie, zaliczył dramatyczny spadek, osiągając dziewięcioletni "dołek" na poziomie 220,2 koron za walor. W ciągu jednego dnia akcje straciły nawet 29 procent wartości, co wywołało panikę wśród inwestorów. Powodem tej dezintegracji jest zapowiedź emisji praw poboru o wartości 60 mld koron duńskich (około 9,4 mld dolarów), co jest reakcją na fatalny rozwój sytuacji na rynku amerykańskim.
Trump krzyżuje plany Orsted
Problemy Orsted są silnie związane z polityką Donalda Trumpa. Zwiększone taryfy na stal i aluminium, które są kluczowe do budowy turbin wiatrowych, oraz trudności z pozyskaniem funduszy przez ich projekt Sunrise Wind u wybrzeży Nowego Jorku, to tylko niektóre z wyzwań, przed którymi stoi firma. Trump od początku swojej kadencji wyraźnie nie był zwolennikiem energii wiatrowej, co wpłynęło na zawieszenie wielu projektów.
Emisja praw poboru – ratunek dla Orsted?
Planowana emisja praw poboru ma na celu pozyskanie niezbędnego kapitału. Właściciele akcji będą mieli możliwość nabycia nowych walorów po ustalonej cenie subskrypcyjnej. Duński skarb państwa, posiadający 50,1 proc. udziałów w Orsted, już zadeklarował chęć objęcia nowych akcji, co pozwoli im zachować kontrolę nad spółką.
Equinor w trudnej sytuacji
Norweski koncern Equinor, który posiada 10 proc. akcji Orsted, także zmaga się z problemami. W zeszłym miesiącu firma odnotowała straty rzędu 1 miliarda dolarów związane z portfelem projektów wiatrowych w USA. Ich przedstawiciele zapowiedzieli, że będą analizować propozycję Duńczyków w sprawie emisji akcji.
Gdzie pójdą pieniądze?
Orsted planuje wykorzystać 40 mld koron duńskich z pozyskanych środków na sfinansowanie projektu Sunrise Wind, który za wszelką cenę chce kontynuować. Reszta kapitału pomoże firmie utrzymać wskaźnik długu poniżej 30 proc.
Orsted i PGE – co dalej?
Współpraca Orsted z polskim koncernem PGE w zakresie budowy farm wiatrowych na Bałtyku może być teraz zagrożona. Projekt Baltica, z planami na 2030 rok, zakłada wybudowanie morskiej farmy wiatrowej o mocy do 2,5 GW. Pierwszy etap, Baltica 2, planowany jest na zakończenie do 2027 roku. Podjęliśmy próby skontaktowania się z PGE w celu uzyskania komentarza na temat przyszłości współpracy po ostatnich kłopotach Orsted.
Czy inwestorzy stracą cierpliwość?
W międzyczasie, akcje PGE również podlegają presji - spadły o 3,10 proc. przed godziną 13.00. W obliczu coraz większych kłopotów duńskiego giganta, przyszłość zarówno Orsted, jak i ich polskich partnerów pozostaje niepewna.