Kraj

Umorzenie sprawy Sławomira Nowaka: Co naprawdę się wydarzyło?

2025-10-06

Autor: Agnieszka

Sławomir Nowak: Zniknięcie z polityki

Sławomir Nowak, były minister transportu w rządzie Donalda Tuska, zasłynął nie tylko z decyzji politycznych, ale i kontrowersji. Zrezygnował z kariery politycznej na skutek skandalu związanego z zegarkiem, którego nie wpisał w swoje oświadczenie majątkowe. Po opuszczeniu polskiej sceny politycznej, objął stanowisko szefa ukraińskiej agencji drogowej.

Korupcyjne zarzuty i oskarżenia

Nowak stał się celem oskarżeń w 2021 roku, gdy prokuratura postawiła mu szereg zarzutów, w tym przestępstw korupcyjnych. Temat stał się głośny również na Ukrainie, gdzie zarzuty dotyczyły nie tylko przyjmowania łapówek, ale także manipulacji związanych z obsadzaniem stanowisk w spółkach Skarbu Państwa.

Sąd umarza sprawę

Pod koniec września br. Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów ogłosił umorzenie sprawy Nowaka jeszcze przed rozpoczęciem procesu. W uzasadnieniu sąd wskazał na "oczywisty brak podstaw oskarżenia". Niedługo później prokuratura zapowiedziała, że zada się do oceny decyzji sądu.

Nowe informacje z prokuratury

Prokurator Krajowy ujawnił, że uzasadnienie decyzji sądu wpłynęło zaledwie tydzień temu. W rozmowie z mediami zapewnił, że prokuratura podejmie decyzję, czy zamierza złożyć apelację. Pojawiły się jednak sugestie, że prokurator analizujący akta miał wcześniej "faworyzować" umorzenie, na co odpowiedział, że padło wiele "kłamliwych wypowiedzi".

Oskarżenia o korupcję i kontrowersyjny świadek

W komunikacie prokuratury potwierdzono, że wnioski o umorzenie sprawy zostały złożone przez obrońców Nowaka oraz samych oskarżonych. Kontrowersje wokół sprawy podsycają również informacje o Jacku P., świadku, który złożył obciążające zeznania i sam został skazany za przestępstwa, co rodzi pytania o wiarygodność dowodów.

Przyszłość Sławomira Nowaka

Choć sprawa dotycząca Nowaka w Polsce została umorzona, to jego główny proces związany z zarzutami korupcyjnymi w Ukrainie wciąż trwa. Jak potoczy się dalsza część tej historii? To pytanie pozostaje otwarte, a opinia publiczna z pewnością będzie śledzić rozwój wydarzeń.