Kraj

Ostra wymiana zdań między PiS a dziennikarzami: "Czy nie jest Panu wstyd?!"

2025-06-08

Autor: Jan

W ostatnich dniach w polskiej polityce wybuchła burza po serii artykułów opublikowanych przez dziennikarzy Onetu — Jacka Harłukowicza i Andrzeja Stankiewicza. Skupiły się one na kontrowersyjnej przeszłości Karola Nawrockiego, w tym jego podwójnej tożsamości jako Tadeusz Batyr oraz skandalach związanych z Grand Hotelem.

Te artykuły wywołały intensywną dyskusję pomiędzy posłem PiS Łukaszem Schreiberem a Andrzejem Stankiewiczem w studio Radia ZET. Schreiber oskarżył dziennikarzy o rozpoczęcie "paskudnej i brudnej kampanii".

– Pan o tym wie najlepiej, panie redaktorze – dodał w swoim wystąpieniu poseł, wyraźnie zirytowany kontekstem, w którym pojawiły się publikacje.

W odpowiedzi na atak posła, Stankiewicz złożył zawiadomienie do prokuratury, dotyczące Przemysława Czarnka, który miał grozić likwidacją Onetu. W studiu atmosfera stała się napięta.

– Zastanawiam się, czy nie jest Panu wstyd za to, co robicie – dodał Schreiber, rzucając wyzwanie swojemu rozmówcy.

W dalszej części konfrontacji, Stankiewicz odniósł się do pozwu, który otrzymał od Nawrockiego, dotyczącego oskarżeń o sprowadzanie prostytutek. Poinformował, że nie otrzymał jednak pozwów w sprawach dotyczących podwójnej tożsamości czy kawalerki.

– Wydaje się, że to pokazuje, jak daleko sięga ta nagonka, o której Pan wspomniał – skomentował Stankiewicz.

Czarnek zapowiedział, że wszyscy poniosą odpowiedzialność za swoje czyny, zapowiadając, że "Onet przestaje istnieć".

Na koniec Schreiber wysunął zastrzeżenia co do podstawy prawnej pozwów, co zapowiada dalsze kontrowersje i nieporozumienia w nadchodzących dniach.

To wydarzenie jest tylko jednym z wielu, które pokazuje napięcia panujące w polskiej polityce, w miarę jak zbliżamy się do wyborów. Społeczeństwo z zapartym tchem obserwuje, jak sprawy się rozwijają.