Finanse

Panika na giełdzie w USA! Przerażeni inwestorzy reagują na niespodziewane zmiany

2024-08-05

Autor: Tomasz

Główne indeksy na Wall Street odnotowały znaczące spadki podczas otwarcia poniedziałkowej sesji. Indeks Dow Jones spadł o 1,71 proc., Nasdaq o 6,34 proc., a S&P 500 o 3,66 proc. - poinformowała agencja Reuters. Spadki te nie tylko dotknęły giełdę w USA, ale również rynki akcji na całym świecie znalazły się pod presją.

Czerwono na giełdzie w USA. Co na to eksperci?

"Jeszcze nie jesteśmy w recesji, ale utrzymujemy się jej nieprzyjemnie blisko" - skomentowała Sahm, ekonomistka znana z opracowania wskaźnika "Sahm rule", który służy do przewidywania momentu wejścia gospodarki w stan recesji.

Ekspertka Sahm odwołała się do opublikowanego w piątek przez Ministerstwo Pracy USA raportu o stanie krajowego rynku pracy, który wykazał nagły wzrost stopy bezrobocia i spowolnienie w zatrudnieniu w lipcu. Sahm zauważyła, że taki wzrost bezrobocia w przeszłości był często zwiastunem wczesnej recesji, co mogło wywołać obawy widoczne na Wall Street.

Czy to początek kryzysu? Inwestorzy reagują gwałtownie

Wielu ekspertów, cytowanych przez stację telewizyjną CNN, uważa, że widoczne na giełdach spadki nie odzwierciedlają realnego stanu gospodarki USA. Poniedziałkowe wydarzenia na Wall Street to według nich skutek obaw inwestorów o zbyt wolne, ich zdaniem, obniżanie stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. CNN donosi, że eksperci oceniają gospodarkę Stanów Zjednoczonych jako stabilną.

Reakcja inwestorów - czy jest uzasadniona?

Dane gospodarcze opublikowane w lipcu przez departament handlu USA były znacznie lepsze, niż przewidywano. Wzrost w drugim kwartale osiągnął 3,8 proc., co jest wynikiem dwukrotnie wyższym niż w pierwszym kwartale (1,9 proc.). To sugeruje, że gospodarka USA nie jest w tak złej kondycji, jak wynikałoby z poniedziałkowych wyników giełdowych.

Rezerwa Federalna planuje jedną obniżkę stóp procentowych we wrześniu. Gregory Daco, główny ekonomista firmy EY, ocenia, że wzrosły szanse na kolejne cięcia stóp procentowych przez Fed również w listopadzie i grudniu.

Jednocześnie Daco uważa, że poniedziałkowa reakcja inwestorów na raport o stanie rynku pracy była nieproporcjonalna. Główny ekonomista międzynarodowej firmy świadczącej usługi audytu, RSM US, podkreślił w rozmowie z amerykańską telewizją, że ważne jest, aby nie mylić rynku z gospodarką. Nazwał on spadki indeksów giełdowych z początku poniedziałkowej sesji "klasyczną paniką rynkową".

Czy wrócimy do normalności?

Zarówno inwestorzy, jak i analitycy z niecierpliwością oczekują dalszych kroków Rezerwy Federalnej oraz kolejnych danych gospodarczych. Nadchodzące miesiące mogą okazać się kluczowe dla stabilności zarówno rynku, jak i gospodarki USA. Bądź na bieżąco, by nie przegapić żadnych istotnych informacji.