Panika w Bułgarii! Touroperatorzy żądają odszkodowań po ucieczce czarnej pantery!
2025-07-08
Autor: Ewa
Przerażające zdarzenie w malowniczej Bułgarii
Touroperatorzy z malowniczego płaskowyżu Szumen w Bułgarii domagają się rekompensat od władz za finansowe straty spowodowane paniką wywołaną ucieczką czarnej pantery. Zdarzenie miało miejsce po zamknięciu popularnego Parku Naturalnego, gdzie w okolicy krążyły plotki o groźnym drapieżniku, który rzekomo sforsował granicę z Rumunią.
Zamknięcie parku i niepokój turystów
Panika w regionie rozpoczęła się 20 czerwca, kiedy to park, słynący z historycznej twierdzy, został nagle zamknięty pod ścisłą kontrolą policyjną. Działania te były spowodowane obserwacjami czarnej pantery, która miała wydostać się z prywatnego zoo. Z dnia na dzień wprowadzono całkowity zakaz wejścia dla turystów.
Fałszywe alarmy i chaoticzne poszukiwania
W miarę jak informacje się rozwijały, panika w okręgach Giurgiu i Teleorman w Rumunii osiągnęła szczyt. Lokalne władze zorganizowały intensywne poszukiwania, które jednak nie przyniosły efektów. Zaskakującym zwrotem akcji stały się sprzeczne doniesienia, gdzie bułgarskie źródła sugerowały, iż rzekoma pantera mogła być jedynie dużym czarnym psem.
Smutna rzeczywistość branży turystycznej
Yuliy Dimitrov, reprezentujący właścicieli obiektów turystycznych w regionie, wyraził frustrację z powodu braku wcześniejszego powiadomienia o kryzysie. 'O sytuacji dowiedzieliśmy się z mediów' - przyznał w rozmowie z Nova TV. 'Zarządzamy pięcioma obiektami turystycznymi i nie dostaliśmy żadnych instrukcji, mimo że większość z nas prowadzi również hotele.'
Bezpieczeństwo gości na pierwszym miejscu!
Zaraz po ogłoszeniu zamknięcia, turyści byli ostrzegani, aby nie opuszczali swoich pokojów, a wiele zaplanowanych wydarzeń, w tym wesela, było zagrożonych odwołaniem. 'Przez te nerwowe chwile otrzymywaliśmy liczne telefony' - relacjonował Dimitrov, doceniając jednocześnie działania lokalnych władz, które pozwoliły na kontynuowanie niektórych wydarzeń.
Zniszczone nadzieje na turystykę
Przedsiębiorcy z płaskowyżu Szumen ostrzegają, że około 50 rodzin zależy od branży turystycznej w tym regionie. 'Kiedy pada deszcz, ludzie tu nie przyjeżdżają' - mówi Dimitrov. 'Takie sytuacje podczas aktywnego sezonu są dla nas szokujące i mogą wyrządzić ogromne straty.'
Konsekwencje ucieczki pantery
Niezależnie od tego, czy pantera rzeczywiście istniała, incydent ten miał znaczący wpływ na ilość odwiedzających region, powodując znaczne straty finansowe dla lokalnych przedsiębiorców. Jak podkreślają, konsekwencje ucieczki dzikiego zwierzęcia mogą być dramatyczne dla ich biznesów i lokalnej gospodarki.