Technologia

Paradoks cen energii! Polska wśród liderów drożyzny energetycznej!

2025-02-01

Autor: Jan

Ceny prądu na europejskich rynkach hurtowych spadają już czwarty rok z rzędu, ale w Polsce niekoniecznie oznacza to tańsze rachunki dla gospodarstw domowych czy firm. Zdecydowana większość Polaków kupuje prąd od pośredników, co niekorzystnie wpływa na końcowe ceny. Maciej Jakubik, ekspert Forum Energii, wyjaśnia, że różnice między cenami hurtowymi a detalicznymi są efektami wielu czynników, takich jak struktura rynku, polityka podatkowa oraz wsparcie dla odnawialnych źródeł energii (OZE) w różnych krajach.

W niektórych krajach, takich jak Dania czy Niemcy, aż 60% ceny detalicznej energii to podatki i opłaty. W Polsce ceny energii są regulowane przez Urząd Regulacji Energetyki, który analizuje wzrost taryf, aby nie był on nadmierny. To powoduje, że ceny prądu dla końcowych odbiorców są stosunkowo niskie, co jednak nie odpowiada rzeczywistości rynkowej.

Analizując mapy z kwartalnego raportu Komisji Europejskiej, możemy zaobserwować, że Polska jest jednym z najdroższych miejsc w UE pod względem cen energii elektrycznej mimo spadku hurtowych cen. W porównaniu do krajów o wysokim udziale OZE oraz energii jądrowej, jak Francja czy Norwegia, Polska zdaje się być ciemnym punktem na energetycznej mapie Europy.

Jak wynika z analizy, to właśnie odnawialne źródła energii charakteryzują się najniższymi kosztami zmiennymi i w efekcie obniżają ceny na rynkach hurtowych. Niestety, system ETS — dotyczący handlu emisjami CO2 — z miesiąca na miesiąc podwyższa ceny uprawnień, co dodatkowo wpływa na wyższe koszty produkcji energii w Polsce.

Rząd polski przez „mrożenie” cen energii, chaotycznie wprowadza rozwiązania, które nie rozwiązują długofalowych problemów polskiego sektora energetycznego. Ta polityka miała swoje korzenie w kryzysie energetycznym z lat 2021-2022, a obecne utrzymywanie niskich stawek dla konsumentów jest bardziej pretekstem politycznym niż skuteczną strategią zarządzania sektorem.

Co więcej, Polska ma problem z nadmiernym uzależnieniem od węgla, który nadal ma duży udział w miksie energetycznym, mimo rosnącego znaczenia OZE. W 2024 roku udział energii odnawialnej wyniósł ponad 29,6% co i tak daje nam wciąż znaczny potencjał do zwiększenia. Rządowy plan do 2030 roku zakłada spadek udziału węgla do 22% – czy zastąpi go gaz, jako tańsze paliwo przejściowe?

Warto wspomnieć, że obecnie rząd dotuje przemysł węglowy rekordową kwotą 9 mld zł rocznie. Średnio 600 zł rocznie przypada na każdą rodzinę, co w praktyce oznacza, że to właśnie obywatele finansują przestarzały system energetyczny. Przemiany w sektorze energetycznym w Polsce są zatem konieczne, aby zapewnić trwały rozwój i zgodność z europejskimi normami ekologicznymi. W przeciwnym razie, Polska zostanie w tyle, a dodatkowe kryzysy energetyczne mogą się wciąż pojawiać na horyzoncie! Nie przegap, co dalej wydarzy się na polskiej scenie energetycznej!